26.08.2015 12:46

Muzycy Volbeat i Mark Lanegan zagrają w „najgłośniejszym niemym filmie"

Oprócz nich w filmie „Gutterdämmerung” zagrają gwiazdy znane z zespołów Slayer, Motorhead, Eagles of Death Metal oraz Iggy Pop i Grace Jones . Sprawdźcie co nas czeka na przełomie tego roku. 

Muzycy Volbeat i Mark Lanegan zagrają w „najgłośniejszym niemym filmie"
foto: materiały prasowe

Film zostanie wyreżyserowany  przez belgijsko-szwedzkiego reżysera Bjorna Tagemose’a. Jest on fotografem i twórcą teledysków dla takich wykonawców jak Editors, The Hives czy Juliette Lewis and the Licks.

Muzyczna obsada jawi się naprawdę interesująco. Najświeższe gwiazdy to Michael Pulsen i Rob Caggiano z Volbeat którzy wcielą się w żołnierzy z miotaczami ognia oraz Mark Lanegan jako grabarz.

Pierwszych muzyków, którzy zagrają w filmie ogłoszono już w połowie lipca. Iggy Pop zostanie wysłanym przez Boga, punk rockowym aniołem o imieniu Vicious, który musi przetestować ludzkość, Grace Jones posiądzie nadprzyrodzoną moc, Henry Rollins będzie tajemniczym księdzem Svengali, a Jesse Hughes z Eagles of Death Metal będzie przedstawiony jako bezwzględny łowca nagród.

Na początku sierpnia przedstawiono kolejnych rockmanów. Lemmy Kilmister będzie szalonym generałem przewodzącym Kawalerią Zbrojną, a Tom Araya zagra tajemniczego wysłannika, „dostarczyciela światła” (wg. łacińskiego przekładu bibli Wulgaty, „dostarczyciel światła” jest znaczeniem imienia Lucyfer).

foto: materiały prasowe

Lemmy dość dosadnie wyraził się o produkcji

"

Jeśli nie podoba Ci się film... pieprz się! "

Zobaczcie, co do powiedzenia na temat „Gutterdämmerung” ma Henry Rollins, Jesse Hughes i reżyser Bjorn Tegemos.

Oprócz nich mają zostać ogłoszone jeszcze cztery nazwiska. Cała fabuła kręcić się będzie wokół gitary diabła, która jest „gralem grzechu” - artefaktem, który Bóg zabrał od ludzi, aby wyzwolić świat od złego. Od tamtego czasu, ludzkość pogrążona jest w purytańskiej rzeczywistości, w której nie ma miejsca na seks, narkotyki i rock ‘n’ roll.

Film będzie utrzymany w duchu produkcji z lat 20., jednak zamiast spokojnej muzyki fortepianowej, usłyszymy kapelę rockową. Wszystko podane w czerni i bieli z dodatkiem efektów specjalnych. Twórcy przedstawiają go jako ogłuszającą rock ‘n’ rollową wersję kina niemego, rozgrywającą się w piekle.

Scenariusz, wraz z reżyserem przygotował Henry Rollins, którego Tagemose określił jako jedną z najinteligentniejszych osób rocka. Premiera filmu zaplanowana jest na koniec 2015 / początek 2016. Pokazom filmu towarzyszyć będzie zespół rockowy grający na żywo. Dodatkowo widzowie będą oglądać wszystko na stojąco.  

foto: materiały prasowe

Nazwa „Gutterdämmerung” nawiązuje do „Götterdämmerung” (pol. zmierzch bogów), czwartej i ostatniej części dramatu muzycznego „Pierścień Nibelunga”, napisanego przez legendarnego niemieckiego kompozytora Richarda Wagnera.

Wy też nie możecie się doczekać, żeby zobaczyć ich wszystkich razem na ekranie?                  

Mateusz Boronczyk
Tagi: #Rob Caggiano #Rock News #Volbeat