04.01.2018 11:54

Orędzie Coreya Taylora na nowy rok: Nie karmić trolli na Twitterze

Oto, co myśli Corey na temat politycznych „gó*noburz” w internecie i pyskatych dzieciaków.

Orędzie Coreya Taylora na nowy rok: Nie karmić trolli na Twitterze
foto: Owen Sweeney/Invision/AP/Fotolink/EAST NEWS

W ostatnim czasie opinia publiczna na całym świecie spolaryzowała się politycznie w stopniu od dawna nie widzianym. Walka na noże między zwolennikami różnych opcji politycznych trwa cały czas w internecie. Myli się ten, kto uważa, że potyczki „lewaków” i „prawaków” to domena tylko naszego kraju. Podzieleni są także Amerykanie.

Internetowe spory stają się tak ostre, że werbalna agresja udziela się nawet osobom publicznym. Ostatnio nerwy puściły Billiemu Joe Armstrongowi z Green Daya, który na swoim Instagramie skomentował wypowiedzi Donalda Trumpa o przycisku nuklearnym grożącym Korei Północnej. Na próbę obrony prezydenta ze strony jednego z fanów wokalista odpowiedział bardzo gniewnie, nazywając go „kawałkiem gó*na” i każąc mu „wyie*dalać” z profilu.

Corey Taylor ze Slipknota i Stone Sour także nie kocha Trumpa, ale nie zamierza brać udziału w dziecinnych „gó*noburzach” w Internecie. W nowym roku obiecał sobie, że nie będzie karmił trolli na swoich profilach w mediach społecznościowych. W oświadczeniu przesłanym magazynowi „Kerrang!” napisał:

"

Moje Noworoczne Postanowienie to przestać karmić polityczne trolle na Twitterze. Szczerze mówiąc wolałbym przyłożyć do własnej twarzy pieprzoną piłę, niż użerać się znowu z tym gó*nem. To jest niepotrzebne i żałosne, mam dość tego gó*na. Nie chodzi nawet o to, że mam problem z ich poglądami politycznymi – chodzi o święte oburzenie, jakie się z tym wiąże.

Prawicowcy kłócący się z lewicowcami, te wszystkie „płatki śniegu” łapią taki ból du*y o byle gó*no, że to nawet nie jest śmieszne. Patrzę na nich i myślę: „Nie zamierzam tu siedzieć i debatować z płaczącym dzieckiem”. Gdyby na Twitterze był przycisk „Czy chcesz zablokować tego kogoś z przyjemnością?”, to w niego bym cały czas klikał. Cieszą się swoją zepsutą dziecinnością. Mam własne dzieci, nie muszę się użerać z obcymi dzieciakami.

Nigdy nie przestawajcie się edukować. Jeśli coś, w co wierzycie okaże się błędne, musicie to przyjąć do wiadomości – nie możecie tego odrzucić. Popełniłem najwięcej błędów na planecie i jestem jednym z najbardziej pyskatych ludzi, więc to jedna z największych lekcji, jakie dostałem. Będziecie lepszymi ludźmi, jeśli staniecie po stronie lepszej strony faktów, niż gorszej strony fikcji. "

A czy Waszym zdaniem internetowe dyskusje o polityce mają sens? Co myślicie o tym, co myśli Corey Taylor?

Maciej Koprowicz
Tagi: #Corey Taylor #Rock News