19.10.2017 12:41

Ozzy Osbourne pozywa organizatorów imprezy OZY Fest

Zbieżność nazw OZY Fest i OzzFest jest zapewne przypadkowa, ale i tak wywołała zdecydowaną reakcję wokalisty Black Sabbath.

Ozzy Osbourne pozywa organizatorów imprezy OZY Fest
foto: Karol Makurat/REPORTER

Niewielu muzyków doczekało się własnego festiwalu. Pod auspicjami Ozzy’ego Osbourne’a od 1996 roku odbywa się cykl koncertów, gromadzący najgłośniejsze nazwiska na metalowej scenie. Koncerty w ramach imprezy nazwanej OzzFest odbywają się głównie w Stanach Zjednoczonych, ale w przeszłości gościły też w Europie, Izraelu i Japonii. W 2002 roku jeden z nich odbył się w Polsce, w katowickim Spodku. Główną atrakcją każdego koncertu cyklu jest solowy występ jego „ojca chrzestnego”. Kolejny OzzFest odbędzie się 4 listopada 2017 w Glen Helen w USA.

22 lipca 2017 w nowojorskim Central Parku zorganizowano imprezę pod szyldem OZY Fusion Fest. Zdziwiłby się jednak ten, kto by przyszedł na nią, oczekując metalowego hałasu. Festiwal był multidyscyplinarnym wydarzeniem artystycznym z performansami, spotkaniami z ciekawymi ludźmi, interaktywnymi grami oraz oczywiście muzyką. Bynajmniej nie była to jednak muzyka Ozzy’ego Osbourne’a, ani żadnego z jego protegowanych – w Central Parku wystąpili m.in. wokalista r’n’b Jason Derulo, piosenkarka pop Zara Larsson i raper Talib Kweli.

OZY Fest stał się już uznaną marką na artystycznej mapie USA, ale Ozzy Osbourne najwyraźniej uznał, że jego nazwa za bardzo kojarzy się z jego przydomkiem. Nietrudno pomylić ją też z szyldem OzzFestu. Portal TMZ poinformował, że prawnicy wokalisty Black Sabbath wystosowali do organizatorów OZY Fusion Fest list, w którym stwierdzili, że wydarzenie i jego logo mogą „wprowadzić w błąd fanów muzyki”.

OZY Fest skomentował reakcję Osbourne’a, twierdząc, że festiwal jest bardziej „medialnym wydarzeniem” niż koncertem. Portal TMZ twierdzi, że organizatorzy OzzFestu domagają się od sztabu OZY zysków z lipcowej imprezy i zaprzestania używania kontrowersyjnej nazwy.

To nie pierwszy przypadek, w którym podobieństwo nazwy do nazwiska znanego muzyka wywołało prawną reakcję. Yoko Ono, żona Johna Lennona zażądała od producentów polskiego napoju John Lemon, by zmienili jego nazwę, wyraźnie kojarzącą się z nazwiskiem Beatlesa. Obie strony doszły do ugody i obecnie produkt sprzedawany jest jako On Lemon

Maciej Koprowicz
Tagi: #Black Sabbath #Ozzy Osbourne #Rock News