22.08.2017 10:35

Ozzy Osbourne wystąpił podczas zaćmienia Słońca

Słońce znikające z nieba to idealne tło dla show Księcia Ciemności. Ozzy wystąpił na festiwalu Moonstock dokładnie w momencie przejścia Księżyca przez tarczę naszej dziennej gwiazdy.

Ozzy Osbourne wystąpił podczas zaćmienia Słońca
foto: AP/EAST NEWS, REPORTER/EAST NEWS

21 sierpnia 2017 Stany Zjednoczone żyły całkowitym zaćmieniem Słońca, które można było obserwować w tym kraju po raz pierwszy od stulecia. Amerykanie byli tak zaaferowani wyjątkowym zjawiskiem astronomicznym, że dla wielu z nich wszystko inne zeszło na dalszy plan – internetowa platforma streamingowa filmów i seriali Netflix w czasie zaćmienia zanotowała 10-procentowy spadek oglądalności. W sprzedaży pojawiło się mnóstwo „zaćmieniowych” gadżetów, a w telewizji można było oglądać nawiązujące do wydarzenia gadżety.

Nic dziwnego, że na tak fascynujące zjawisko zareagowała także branża muzyczna. Dzień, w którym Słońce na chwilę „umiera”, a świat pogrąża się w ciemnościach… Czy Ozzy Osbourne, znany też jako Książę Ciemności, mógł przepuścić taką okazję? Frontman Black Sabbath zorganizował swój solowy koncert dokładnie w momencie zaćmienia. Wyjątkowy występ odbył się w ramach Moonstock Festival w Cartersville w stanie Illinois. Podczas wykonywania przez Osbourne’a „Bark At The Moon”, przeboju z tak samo zatytułowanego albumu z 1983, cały teren festiwalu został opanowany przez mrok. Zobaczcie, jak wypadł ten niesamowity występ Ozzy’ego Osbourne’a:

Wyjątkowy koncert wokalista uczcił też, sprzedając sygnowane przez siebie czerwone wino pod nazwą Solar Red. Ozzy to nie jedyny muzyk, który „wykorzystał” niecodzienne zjawisko atmosferyczne. Piosenkarka pop Taylor Swift „zaćmiła” wszystkie swoje social media i oficjalną stronę, usuwając z nich cały kontent. Z kolei wokalistka Bonnie Tyler, autorka przeboju „Total Eclipse Of The Heart” (Całkowite zaćmienie serca) zanotowała 21 sierpnia 2017 wzrost cyfrowej sprzedaży tej piosenki o 500%. Podobnie jak Osbourne, zaśpiewała swój hit w momencie zaćmienia.

Maciej Koprowicz
Tagi: #Ozzy Osbourne