24.04.2017 11:13

Papa Emeritus: Ghost nigdy nie był zespołem

To jak to w końcu jest z tym Ghostem? Lider zespołu rozwiał wszelkie wątpliwości, a przy okazji podzielił się kilkoma informacjami na temat pełnowymiarowego następcy „Meliory”.

Papa Emeritus: Ghost nigdy nie był zespołem
foto: Romana Makówka / Antyradio.pl

Ghost stał się ostatnimi czasy tematem pozwu, w którym byli członkowie kapeli pozwali samego Papę Emeritusa. O co poszło? Oczywiście o pieniądze. Sprawa jest jednak o tyle ciekawa, że przy okazji poznaliśmy również personalia muzyków. Po szczegółach ich oskarżeń możemy zapoznać się z wersją drugiej strony.

W pierwszej kolejności lider grupy wyraził półżartem żal, że nie umieścił w kontraktach swoich współpracowników klauzuli dotyczącej utrzymania ich tożsamości w tajemnicy. Wydawało mu się to zbędne, ponieważ miał wrażenie, że takie postępowanie jest częścią całej zabawy.

Wyjaśnił również, że Ghost nigdy nie był w założeniu zespołem.

"

Nie mogę Wam opowiedzieć całej historii, ale pomijając szczegóły, chodzi o to, że Ghost nigdy nie był zespołem. Jego pierwszy skład ukształtował się już po nagraniu debiutanckiej płyty i grał tylko na koncertach, a później zmieniał się wiele razy. Nigdy nie zakładaliśmy razem grupy, zawsze byliśmy jak Bathory. Byli z nami muzycy, którzy występowali na koncertach, ale niekoniecznie na samych płytach. "

Jako przykład, Papa Emeritus wymienił perkusistę, który udzielał się na płytach „Opus Eponymous” i „Meliora”, lecz nie zagrał z grupą ani jednego koncertu. Jak uczyć tak często zmieniający się skład nowego i starego materiału? Zdaniem muzyka kluczem do sukcesu jest pokazanie im drogi do prostszego myślenia.

"

Tak, żeby każdy zdawał sobie sprawę, że jest dobrym perkusistą, basistą, klawiszowcem albo gitarzystą. Sztuczka polega na tym, by grali nieco poniżej swoich umiejętności, kiedy są razem. (śmiech) To pomaga, kiedy wszystko jest na ustalonym poziomie pod względem instrumentalnym. Każdy ma wtedy pełną kontrolę nad brzmieniem swojego instrumentu. "

Jeśli zaś chodzi o ścieżki gitary, najwięcej do powiedzenia ma w ich kwestii sam Papa Emeritus. To on się nimi zajmuje na płytach - i właśnie przygotowuje się do jesiennych nagrań, które mają zaowocować znacznie mroczniejszym albumem. Jego premiera powinna odbyć się w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

"

Jego akcja będzie rozgrywała się w czasie, który wielu ludziom - szczególnie w Europie - kojarzy się z totalną apokalipsą. Ale też przyczynił się później do rozwoju kontynentu. Cały materiał będzie naznaczony śmiercią, lecz będzie też mówił o przetrwaniu. Te dwie kwestie motywują mnie do pracy nad tym krążkiem. Będzie mrocznie, ale będzie też... Wiecie, żeby naprawdę zobaczyć ciemność, potrzebujemy też światła. "

Co sądzicie o takich metodach pracy Ghosta?

Jakub Gańko
Tagi: #Ghost #Rock News