03.11.2015 15:44

Rob Halford będzie nowym Frankiem Sinatrą?

Wokalista znany jest z niesamowitych możliwości głosowych, które chce wykorzystać w repertuarze z zupełnie innej półki. Skąd takie ambicje?

Rob Halford będzie nowym Frankiem Sinatrą?
foto: Romana Makówka / Antyradio.pl

Frontman Judas Priest nie boi się wyzwań i chciałby spróbować swoich sił w... bluesie. Wiąże się to z tym, że frontman dąży do sprawdzenia możliwości swojego wokalu:

"

Zawsze czułem, że blues jest znaczną częścią moich muzycznych korzeni. Nie wiem konkretnie jaki bluesowy album mógłbym stworzyć, ponieważ jest tak wiele przeróżnych aspektów do zbadania. Możliwe, że po prostu to wszystko wymieszam. "

Okazuje się, że muzyk jest na czasie z twórczością, która znacznie odbiega od ostrych rockowych brzmień:

"

Daleko poza światem metalu, jestem fanem takich wykonawców, jak Michael Bublé i Michael Feinstein. Zawsze uwielbiałem Sinatrę, Tony'ego Bennetta i Elvisa. Chciałbym usłyszeć, jak mój głos brzmiałby w takiej muzycznej mieszance przy instrumentach dętych, trąbkach, saksofonie, fortepianie, przy brzmieniu big-bandu. "

Halford nie jest skromny i uważa, że z powodu jego wokalnych predyspozycji, mógłby eksperymentować, bo jest to całkiem naturalne, by próbować czegoś nowego i cały czas się rozwijać:

"

Sądzę, że gdybym posiadał inny głos niż mam i byłbym skupiony tylko na jednym kierunku, możliwe, że nie byłbym tak odważny, jeśli chodzi o moje pomysły. Jednak, skoro mogę zaśpiewać te różne rzeczy, to całkiem naturalne jest, że chcę zobaczyć, co jeszcze uda mi się zrobić. "

Idea, by nagrać bluesowy album nie jest nowym pomysłem Halforda:

"

Jeszcze jako nastolatek, gdy zostałem muzykiem, zacząłem słuchać niezwykłych korzeni bluesa - Bessie Smith, Little Walter, Howling Wolf i Muddy Waters. "

Eksperymentowanie głosem spowodowało, że Rob nauczył się wykonywać wszelkie ozdobniki, które są charakterystyczne dla jego stylu śpiewu:

"

To jest coś, co chciałbym nagrać, ponieważ chcę sprawdzić, co mój głos może zrobić w tym wspaniałym świecie. W ten właśnie sposób nauczyłem się chrypieć czy piszczeć. Poza tym odkryłem, że posiadam wokal, którym mogę osiągać różne oktawy i obrać różne kierunki. Jest to skutek eksperymentowania i zainspirowania się tymi wspaniałymi piosenkarzami. "

Wokalne możliwości muzyka robią wrażenie, szczególnie, gdy osiąga on górne rejestry. Posłuchajcie 10 najbardziej spektakularnych i wysokich pisków artysty:

Rob Halford swego czasu chciał również zaśpiewać w duecie z Lady Gagą. Czas pokaże, czy plany wokalisty dojdą do skutku.

Chcielibyście usłyszeć Halforda w bluesowym wydaniu?

Aleksandra Degórska
Tagi: #Rob Halford #Rock News