05.10.2017 11:19

Robb Flynn (Machine Head): Po strzelaninie w Vegas nie chcę już grać „Davidian”

1 października 2017 roku na festiwalu country w Las Vegas doszło do największej strzelaniny w historii USA. Lider Machine Head nie chce już wykonywać utworu traktującego o innych tragicznych wydarzeniach.

Robb Flynn (Machine Head): Po strzelaninie w Vegas nie chcę już grać „Davidian”
foto: AFP/EAST NEWS

W trakcie festiwalu Route 91 Harvest w Las Vegas, 64-letni Stephen Paddock z okna pokoju na 32. piętrze hotelu Mandalay Bay otworzył ogień do uczestników imprezy. Zginęło co najmniej 58 osób, a około 500 odniosło rany. Sprawca masakry popełnił samobójstwo. To najkrwawszy atak pojedynczego strzelca w całej historii Stanów Zjednoczonych.

Wydarzenia ze stanu Nevada wstrząsnęły opinią publiczną i wywołały wielkie dyskusje na temat dostępu do broni. W USA jest on znacznie bardziej liberalny, niż w innych krajach świata. Amerykanie zastanawiają się, czy do takiego ataku mogłoby dojść, gdyby prawo było bardziej rygorystyczne. W pokoju zajmowanym przez Paddocka policja odnalazła aż 22 karabiny i jeden pistolet.

Masakra w Vegas bardzo poruszyła Robba Flynna, lidera Machine Head. Zespół zasłynął utworem o innym tragicznym incydencie z historii Stanów, tak zwanym oblężeniu Waco. W 1993 roku członkowie sekty Gałąź Dawidowa zgromadzili się wokół swojego guru Davida Koresha, który ogłosił koniec świata. Wyznawcy zebrali na farmie w Teksasie, która była ich siedzibą ogromne ilości broni palnej. Kiedy policja usiłowała wziąć ją szturmem, by aresztować guru, Dawidianie stanęli w jego obronie. W wyniku regularnej bitwy policji i wyznawców sekty zginęło 80 osób, w tym wiele kobiet i dzieci. Te dramatyczne wydarzenia stały się kanwą najsłynniejszego utworu Machine Head, „Davidian” z albumu „Burn My Eyes” z 1993 roku.

Wstrząśnięty kolejną masakrą na masową skalę, Robb Flynn nie chce już więcej śpiewać o potwornej rzezi z użyciem broni palnej. Poprosił kolegów z Machine Head, by nie wykonywali już więcej „Davidiana”.

"

Popieram kontrolowanie dostępu do broni. Ten skur*syn… Wszyscy słyszeli o strasznych wydarzeniach w Las Vegas, naprawdę potwornych. Ten koleś miał 23 karabinów automatycznych w pieprzonym hotelowym pokoju. To jest dla mnie chore, wiecie?

To jest cholernie straszne, to wszystko, co się wydarzyło w Las Vegas. To jest zatrważające. Kiedy słyszałem wczoraj wiadomości, nie mogłem się pozbierać.

Tego ranka pomyślałem, że nie chcę już nigdy więcej grać „Davidian”.

To było spontaniczne. Nawet napisałem SMS-y do kolegów typu: „Nie chcę więcej grać „Davidian””. To było szaleństwo.

Prawdopodobnie tak będzie, jeszcze tego nie przedyskutowaliśmy, ale tak czuję w tym momencie.

To straszne, to jest cholernie straszne. Co się, ku*wa, dzieje z tymi ludźmi teraz? "

Muzycy rockowi nie są zgodni w kwestii powszechnego dostępu do broni. Z Robbem pewnie nie zgodziłby się Tom Araya ze Slayera, który uważa, że broń powinna być w każdym domu.

Maciej Koprowicz
Tagi: #Machine Head #Rock News