22.12.2016 12:01

Rock and Roll Hall of Fame pokrzywdziło muzyka Pearl Jam?

Były perkusista słynnej kapeli z Seattle odniósł się do decyzji Rock and Roll Hall of Fame związanej z wprowadzeniem jego dawnego zespołu i cytuje ostre słowa przyjaciół, którzy go popierają.

Rock and Roll Hall of Fame pokrzywdziło muzyka Pearl Jam?
foto: Andrew Hitchcock, CC BY 2.0

Rock and Roll Hall of Fame wzbudziło niemałe kontrowersje, ogłaszając listę wykonawców, którzy zostaną wprowadzeni do muzeum w 2017 roku. Pomijając już pewną dezorientację, jaką wywołało wyróżnienie w ten sposób Tupaca, wcale nie mniejsze zamieszanie wywołały nowe zasady, według których nie wystarczy ogłoszenie samych szyldów zespołów, lecz trzeba również podać konkretnych muzyków tworzących ich składy.

Na nowym pomyśle zawiódł się szczególnie Dave Abbruzzese, były perkusista Pearl Jam, którego... wcale to wyróżnienie nie spotka. Choć muzyk zasilał skład zespołu w okresie jego największej popularności, włodarze Rock and Roll Hall of Fame zamiast niego podali Matta Camerona oraz Dave'a Krusena.

Nic dziwnego, że perkusista czuje się rozgoryczony.

"

Członkowie Pearl Jam muszą wiedzieć, co jest właściwe. Nie mogą po prostu zignorować moich dokonań, niezależnie od tego, czy mnie lubią, czy nie. Jeśli wciąż istnieje w tym zespole ta część, która pamięta, jak ciężko pracowaliśmy, ile krwi i potu na to wszystko poszło... Zrobią to, co jest właściwe. "

Rock and Roll Hall of Fame tłumaczy swoją decyzję o wybraniu takich, a nie innych muzyków, którzy na przestrzeni lat współtworzyli dany zespół, wskazując na ich autentyczny wkład w twórczość kapeli i lata, w których byli jej członkami. Dave Abbruzzese nie pojawił się co prawda na najsłynniejszym albumie zespołu, debiutanckim „Ten” z 1991 roku, dołączył jednak do jego szeregu w trakcie promującej go trasy koncertowej, a później pojawił się na płytach „Vs.” i „Vitalogy”.

"

Z pewnością spełniam kryteria wymagane, bym został wprowadzony w towarzystwie dawnych kolegów. Wyzywam każdego, kto uważa, że nie warto poświęcać mi miejsca w historii Pearl Jam. Oficjalne uzasadnienie RRHOF to pie*dolenie. Zgodnie z nim lata mojej ciężkiej pracy okazują się bezwartościowe w obliczu sukcesu, który narodził się w latach formowania grupy. Wszystkie granice, które przekroczyliśmy i sukcesy, które odnosiliśmy razem... Grammy, AMA, MTV Awards, ponad 20 milionów sprzedanych płyt, koncert MTV Unplugged, ponad 275 występów. "

Muzyk udostępnił również na swoim profilu ostre słowa przyjaciółki, która otwarcie nazwała muzeum „rock and rollową galerią zje*ania” i poparła przytoczone przez niego argumenty. Perkusistę wspierają też inne osoby ze świata muzyki, a fani powołali już do życia specjalną petycję, która ma na celu zwrócenie uwagi Rock and Roll Hall of Fame na niesprawiedliwość swojej decyzji.

Uważacie, że Abbruzzese powinien wejść do Rock and Roll Hall of Fame razem z Pearl Jam?

Jakub Gańko
Tagi: #Pearl Jam #Rock News