10.03.2017 12:50

Roger Waters porównał Donalda Trumpa do Saddama Husseina

Współzałożyciel Pink Floyd kolejny raz dał wyraz sprzeciwu wobec polityki Donalda Trumpa. Tym razem porównał prezydenta USA do Saddama Husseina i Nicolae Ceaușescu.

foto: LFI / Photoshot / Reporter / East News

Roger Waters nie jest fanem Donalda Trumpa - to już doskonale wiemy. Porównywał okoliczności, w jakich doszedł do władzy, do analogicznego kontekstu towarzyszącego Adolfowi Hitlerowi, a także przejawiał tę niechęć za sprawą oprawy graficznej koncertów, gdzie umieszczał dyskredytujące go grafiki i hasła.

Otwarcie skrytykował również jego pomysł wybudowania muru na granicy w Meksyku i wyraził chęć... zagrania tam swojego własnego muru, czyli kultowego „The Wall” Pink Floyd. Jego zdaniem ten album jest teraz bardziej aktualny niż kiedykolwiek i bardzo cieszy się, że to właśnie teraz został przerobiony na operę.

Wypowiadając się kolejny raz o Trumpie, Waters przyrównał go do Saddama Husseina i rumuńskiego dyktatora Nicolae Ceaușescu.

"

Wszyscy ci despoci wyglądają dokładnie tak samo, kiedy budują swoje pomniki. To dziwne, ci ludzie najwyraźniej nie mają jakiejś wrażliwości, więc gdy wznoszą swoje statuy, wygląda to praktycznie tak, jakby wybierali sobie coś ze swojego despotycznego katalogu. Zawsze jest pełne marmuru i złotych kurków. "

Muzyk w tym przypadku miał na myśli wieżowiec Trump Tower usytuowany przy Piątej Alei w Nowym Jorku. W jego oczach to doskonały przykład takiego pomnika, który idealnie oddaje naturę obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie stanowi dokładny symbol tego, od czego powinniśmy jego zdaniem trzymać się z daleka.

"

Amerykanie właśnie wybrali do sprawowania władzy w ich kraju kogoś, kto nie wierzy w zmianę klimatu. Według niego to banialuki, nie daje im wiary. To tyle. Jemu się wydaje, że ludzie to wymyślili i zdołał przekonać do tego swoich zwolenników. Uwierzyli mu na słowo. Jeśli będziesz powtarzał wierutne kłamstwa wystarczająco często, ludzie w nie uwierzą. "

Ostatnie słowa Rogera Watersa od razu przywodzą na myśl sentencję Josepha Goebbelsa. Waters jednak nie posunął się tak daleko i nie porównał Trumpa do niemieckiego ministra propagandy (tym razem).

Tymczasem premiera operowej wersji „The Wall” zatytułowanej „Another Brick in the Wall” już 13 marca 2017 roku w Montrealu. A już 19 maja 2017 na rynek trafi pierwszy studyjny krążek Watersa od ćwierć wieku zatytułowany „Is This The Life We Really Want?”.

Zgadzacie się z poglądami Rogera Watersa?

Tagi: #Rock News #Roger Waters