10.03.2016 12:30

Rush wybiera się na koncertową emeryturę

Zespół kończy definitywnie z trasami. Jak dalej potoczą się losy kapeli?

Rush wybiera się na koncertową emeryturę
foto: kadr z wideo

Jeszcze w marcu 2015 roku Rush poinformował o tym, że perkusista Neil Peart cierpi na przewlekłe zapalenie ścięgna i co za tym idzie, trasa R40 z okazji 40-lecia zespołu może być ostatnią. Teraz gitarzysta Alex Lifeson zdradził, że zespół na pewno nie będzie więcej koncertować.

Oczywiście taka decyzja spowodowana jest stanem zdrowia perkusisty:

"

Peart nie przyjmie w przyszłości pomysłu kolejnej długiej trasy, choć R40 była świetna. To była cudowna trasa. Fajnie było odegrać materiał w zmienionej chronologii i sądzę, że fanom naprawdę to się podobało. "

Peart jeszcze przed rozpoczęciem R40 poinformował muzyków o swoim stanie zdrowia i zgodził się na to, by wyruszyć w trasę, bo miał świadomość, że jest to ostatnia taka możliwość:

"

Neil był przygotowany na to, by zobowiązać się na 30 koncertów i powiedział to nam na samym początku. Szczerze mówiąc, nie chciał nawet wybierać się w trasę. To było dla niego coraz trudniejsze, ale zagrał na R40. Z tego co mu było wiadomo, to był koniec koncertowania. "

Mimo kiepskiego stanu zdrowia perkusista podczas ostatnich występów dawał z siebie wszystko, bo nie chciał zawieść swoich fanów:

"

Bolały go ramiona, ręce, łokcie, stopy - dosłownie wszystko. Nie chciał grać czegokolwiek na mniej 100%. Z każdym dniem było trudniej utrzymać tę markę. "

Gitarzysta zdaje sobie sprawę z wielkiego poświęcenia Pearta i żałuje, że trasa była tak krótka:

"

Jestem rozczarowany i sądzę, że Geddy również. Chcielibyśmy kontynuować trasę nieco dłużej, ale to odpada. "

Koniec koncertowania nie oznacza jednak definitywnego końca działalności Rush, chociaż na razie muzycy nie mają konkretnych planów na przyszłość. Gitarzysta jednak cały czas tworzy, tak więc możliwe, że zespół wyda jakieś nagranie w przyszłości:

"

Od lata 2015 roku komponuję, bo po prostu kocham to robić. Mam małe studio w mieście i w domu. Lubię więc być zajęty i ćwiczyć na gitarze. Wiem, że mogę namówić do nagrywania Geda, a uwielbiamy razem pracować. Mieszkamy pięć minut od siebie. Kiedyś spotykaliśmy się przy kawie, a kończyliśmy schodząc do studia i hałasując. "

Fani, którym nie udało się zobaczyć zespołu w czasie pożegnalnej trasy, mogą sprawić sobie koncertowe wydawnictwo „R40 Live”, które jest zapisem dwóch występów z czerwca 2015 roku w Toronto.

Będziecie tęsknić za Rush?

Aleksandra Degórska
Tagi: #Rock News #Rush