16.10.2017 14:58

Sprawa Decapitated - co wiadomo do tej pory? Podsumowanie informacji

Afera związana poruszyła opinię publiczną zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Polsce. Ponieważ w dyskusjach internetowych pojawia się coraz więcej przekłamań, zebraliśmy dla Was wszystkie fakty, które dotychczas poznaliśmy.

Sprawa Decapitated - co wiadomo do tej pory? Podsumowanie informacji
foto: Romana Makówka/Antyradio.pl

Dlaczego muzycy Decapitated zostali zatrzymani i aresztowani?

8 września 2017, po koncercie w Santa Ana w Kalifornii, wszyscy czterej muzycy zostali aresztowani przez funkcjonariuszy biura szeryfa hrabstwa Los Angeles. Byli podejrzani o porwanie kobiety po koncercie w Spokane w stanie Waszyngton 31 sierpnia 2017. Muzycy odbywali tournée po Ameryce Północnej, promującym ich siódmy album, „Anticult”, który ukazał się 7 lipca 2017.

Jakie zarzuty postawiono członkom Decapitated?

Początkowo, tuż po zatrzymaniu 8 września 2017, był to zarzut porwania kobiety, jednak kila dni później, 12 września na portalu gazety „The Spokesman-Review” pojawiła się informacja, że muzycy mieli dopuścić się także zbiorowego gwałtu na porwanej kobiecie.

Ostatecznie na rozprawie prowadzonej przez sędzię Annette Plese 13 października 2017 Wacław K. i Rafał P. otrzymali zarzuty gwałtu drugiego stopnia oraz zarzut porwania pierwszego stopnia. Michał Ł. oraz Hubert W. staną przed sądem 19 października 2017, a na razie odczytano im zarzuty o gwałt trzeciego stopnia.

Obciążające artystów zeznania złożyła przyjaciółka rzekomej ofiary, która również znalazła się w zespołowym busie. Kobieta opowiedziała policji, że jej przyjaciółka miała zostać siłą zmuszona do seksu z członkami grupy w łazience busa. Jej samej jeden z muzyków miał zaproponować stosunek oralny.

Co grozi muzykom Decapitated?

Amerykański prawnik Jeffrey Einhorn, został zapytany między innymi o długość potencjalnego wyroku dla muzyków, o dokładne oskarżenia, które ciążą na zespole, a także o to, jaką rolę może pełnić polski rząd przy prowadzeniu rozprawy sądowej. Według waszyngtońskiego prawa mężczyznom za uprowadzenie i zbrodnie na tle seksualnym może grozić od 75 do 92 miesięcy pozbawienia wolności. Ekspert dodał także, że jeśli członkowie Decapitated zostaną uznani winnymi, to prawdopodobnie będą dożywotnie wpisani do rejestru przestępców seksualnych.

Przez sąd została także ustanowiona kaucja za wypuszczenie z aresztu Wacława K. oraz Michała Ł. - w obu przypadkach to 100 tysięcy dolarów. Muzycy muszą także złożyć paszporty u swoich adwokatów. Co istotne, sędzia zakazała członkom Decapitated jakiegokolwiek komunikowania się między sobą. Stephen Graham, adwokat jednego z muzyków, ocenił tę decyzję jako „łamiącą międzynarodowe prawa człowieka”.

Zeznania świadka incydentu z Decapitated

5 października 2017 wolontariusz z klubu, w którym odbywał się ich koncert ujawnił nowe fakty w związku ze sprawą. Twierdzi, że widział dwie kobiety przed i po koncercie w zespołowym busie, jak „obmacywały” i „obłapiały” wokalistę i innego muzyka, co miało wyraźne zabarwienie seksualne. Zeznał też, że kobiety były tak natarczywe, że mężczyźni poprosili ochronę, by wyrzuciła je z pojazdu. Dodał, że po występie widział jedną z kobiet, spożywającą jakiś płyn – jego zdaniem był to prawdopodobnie alkohol. Następnie widział obie kobiety na zewnątrz busa, palące papierosy. Potem obserwował, jak przyjaciółka rzekomej ofiary odchodzi stamtąd, rozmawiając przez telefon. Wolontariusz powiedział policji, że wydawała się „wyjątkowo wściekła”.

Oficjalne oświadczenie Decapitated w związku ze sprawą

Grupa bardzo długo milczała i nie komentowała sprawy, za radą swojego obrońcy. Jednak 13 października 2017 profil zespołu na Facebooku udostępnił wyjaśnienie dotyczące doniesień o nowych oficjalnych zarzutach wobec muzyków.

"

Po ekstradycji z Kalifornii do Waszyngtonu, zespół został oskarżony. Chcemy podkreślić, że zarzuty stawiane przez Departament Policji w Spokane są jedynie formalnością i bez nich Departament musiałby zwolnić zespół - nie jest to żaden wyrok ani sugestia sugerująca winę bądź niewinność. Po raz kolejny prosimy wszystkich, by poczekali na zeznania obu stron oraz decyzję sądu.
Mając to na uwadze, czynności prowadzone przez obie ze stron, niektóre fakty pozostają bezsprzeczne: pierwotny oficer, który przyjął skargę od poszkodowanej, stwierdził że: „Nie znalazł prawdopodobnego dowodu, że doszło do gwałtu”. Postawienie zarzutów trwało całe 30 dni po upływie których, zgodnie z prawem oskarżeni musieliby zostać zwolnieni.
Zespół zdecydowanie odrzuca zarzuty i jest przekonany, że kiedy fakty i dowody wyjdą na jaw i zostaną wysłuchane, zespół zostanie zwolniony i wypuszczony do domu.
Osoby, które były obecne tej nocy na miejscu zdarzenia, proszone są o kontakt z adwokatem, Steve’em Grahamem w Spokane, w stanie Waszyngton. "

Stanowisko Ministerstwa Spraw Zagranicznych w sprawie Decapitated

Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapytane przez dziennikarzy Faktów TVN o tę sprawę wydało komunikat, w którym napisało, że zostało poinformowane o sprawie, zaś Konsulat Generalny RP w Los Angeles pozostaje w kontakcie z rodzinami zatrzymanych oraz ich adwokatami. Konsul spotkał się także z oskarżonymi muzykami w areszcie w celu udzielenia zgodnej z prawem pomocy. MSZ nie może jednak udzielić w tej sprawie więcej informacji.

Justyna Kierzkowska
Tagi: #Decapitated #Rock News