06.10.2017 10:14

Strzelec z Las Vegas planował zamach na festiwalu Lollapalooza

Portal TMZ poinformował, że terrorysta, który zastrzelił 58 osób podczas festiwalu country 1 października 2017, mógł dokonać ataku również na rockowym festiwalu w Chicago.

Strzelec z Las Vegas planował zamach na festiwalu Lollapalooza
foto: AP/EAST NEWS

Tragedia na imprezie Route 91 Harvest w Las Vegas 1 października 2017 roku to najbardziej krwawy atak jednego strzelca w całych dziejach Stanów Zjednoczonych. 64-letni Stephen Paddock zgromadził 22 karabiny i pistolet w pokoju na 32. piętrze hotelu Mandalay Bay. Stamtąd otworzył ogień do uczestników festiwalu muzyki country. W wyniku jego ataku zginęło 58 osób, a około 500 odniosło rany. Napastnik popełnił samobójstwo.

Wygląda na to, że terroryście obojętny był rodzaj muzyki na festiwalu. W planach miał również atak na publiczność wielkiej imprezy rockowej. Portal TMZ, powołując się na źródła policyjne ujawnił, że mężczyzna zarezerwował pokój w Blackstone Hotel w Chicago, którego okna wychodzą dokładnie na Grant Park. Był on miejscem festiwalu Lollapalooza, jednego z największych wydarzeń muzycznych w Stanach Zjednoczonych. Tegoroczna edycja odbyła się w dniach 3-6 sierpnia 2017 i właśnie wtedy Paddock zamierzał zamieszkać w hotelu, ale ostatecznie się w nim nigdy nie pojawił. Emmy Carragher, rzecznik obiektu powiedziała mediom:

"

Możemy potwierdzić, że rezerwacji dokonano pod nazwiskiem Stephen Paddock, jednakże władze nie potwierdziły, że to ta sama osoba, co strzelec z Las Vegas. Współpracujemy z funkcjonariuszami w tej sprawie. "

Wydarzenia w stanie Nevada były ogromnym wstrząsem dla Amerykanów i spowodowały dyskusje nad powszechnym dostępem do broni. Lider metalowego Machine Head, Robb Flynn przyznał, że zamierza zrezygnować z wykonywania utworu „Davidian”, opowiadającego o innej tragedii z użyciem wielkich ilości broni – oblężeniu Waco z 1993. 

Maciej Koprowicz
Tagi: #Rock News