03.08.2017 12:18

Utwór Chrisa Cornella pomaga wdowie po Chesterze Benningtonie

Talinda Bennington, żona zmarłego lidera Linkin Park, przeżywa ciężkie chwile. Wyznała, że sił dodaje jej teraz twórczość Chrisa Cornella.

Utwór Chrisa Cornella pomaga wdowie po Chesterze Benningtonie
foto: LFI/Avalon.red/REPORTER, Romana Makówka/Antyradio.pl

W 2017 pożegnaliśmy dwóch wielkich wokalistów rockowych – Chrisa Cornella z Soundgarden i Chestera Benningtona z Linkin Park. Obaj popełnili samobójstwo przez powieszenie – Chris odszedł 18 maja 2017, a Chester 20 lipca 2017. Obaj zmagali się też z depresją, która stała się pośrednią przyczyną ich śmierci.

Tragedia muzyków była ciosem nie tylko dla milionów fanów rocka, ale przede wszystkim dla ich najbliższych. Żony zmarłych artystów na różne sposoby starają się pogodzić ze stratą. Vicky Cornell napisała do męża list, w którym podziękowała mu za miłość. Bardzo cierpi też Talinda Bennington – okazało się, że wsparciem w trudnych chwilach jest dla niej ostatnia piosenka nagrana przez Chrisa Cornella, „The Promise”.

Talinda bardzo identyfikuje się z tekstem piosenki. W jednym z najnowszych wpisów na Twitterze sparafrazowała słowa utworu: „A promise to survive/Persevere and thrive” (Obietnica, że przetrwasz/Wytrwasz i dasz sobie radę). Podziękowała też Cornellowi za duchową pomoc:

"

Przetrwam, wytrwam i poradzę sobie… Dziękuję Chrisowi, że mówi teraz do mnie. Wiem, że będzie OK. "

Chester Bennington, który zmarł 20 lipca 2017 w wieku 41 lat, pozostawił sześcioro dzieci, w tym troje z Talindą Ann Bentley. Para była małżeństwem przez 12 lat. Małżonka wokalisty wydała oficjalne oświadczenie dopiero kilka dni po śmierci Chestera. Komentarz na temat tragedii wydał także Linkin Park.

Maciej Koprowicz
Tagi: #Chester Bennington #Chris Cornell #Linkin Park #Rock News #Soundgarden