12.04.2017 11:32

Wendy Dio: Ronnie chciał mieć swój hologram już w 1986 roku

Wdowa po legendarnym wokaliście opowiedziała o jego nowym hologramie, a także przytoczyła kilka interesujących anegdot.

foto: face to face / Reporter / Reporter / East News

Ronnie James Dio powrócił pośmiertnie na scenę dzięki zdobyczom techniki na festiwalu Wacken Open Air 2016. Choć pomysł wywołał wiele kontrowersji, jego małżonka od początku przekonywała, że wokalista nie miałby nic przeciwko temu. Teraz Wendy Dio potwierdziła te słowa, przytaczając historię z przeszłości.

Okazuje się, że Dio... sam planował przed laty wykorzystywanie hologramów.

"

Myślę, że skoro Ronnie był tak innowacyjny na polu muzycznym, czemu nie miałby być innowatorem również w zakresie technologii? Próbował już zrobić hologram w 1986 roku. Kiedy byliśmy w trasie promującej „Sacred Heart”, przygotowaliśmy wielką kryształową kulę, z której przemawiała głowa Dio. To była projekcja tylna, ale zawsze próbowaliśmy nowych i ekscytujących rzeczy. "

Trzeba przyznać, że przed realizacją tych ekscytujących marzeń nie powstrzymała artysty nawet... śmierć. W końcu jego występy z użyciem hologramu są na dobrej drodze, by zapewnić mu prawdziwą, artystyczną nieśmiertelność. Jak jednak przekonuje poniższa anegdota, wokalista wszystko to przewidział. Wdowa dowiedziała się o tym od jego asystenta.

"

Zadzwonił do mnie kilka tygodni temu i powiedział, że znalazł jakiś bardzo stary wywiad z Ronniem. Pytano go w nim, czy planuje kiedykolwiek przejść na emeryturę. A on im na to: „A co się robi na emeryturze? Nie wydaje mi się, żebym kiedykolwiek się na nią zdecydował. Umrę prawdopodobnie na scenie. A jeśli nie, jestem przekonany, że Wendy znajdzie mi później jakieś zajęcie”. "

Jak widać nie tylko znalazła zajęcie, ale i sposób, by przynajmniej w pewnym wymiarze wyciągnąć go z grobu. O żadnej emeryturze hologramu nie może być zaś mowy. Wendy wraz z ekipą Eyellusion przygotowuje się do całej pośmiertnej trasy koncertowej jej męża.

"

W tej chwili właśnie dopinamy wszystko na ostatni guzik. Będziemy mieli nowy hologram przygotowany na jakieś osiem utworów. Na tym się więc skupiamy. Powinniśmy uwinąć się z tym do września, a potem mamy nadzieję, że będziemy mogli z nim ruszyć na scenę. "

Zgodnie z planem nowy hologram miałby ukazywać Ronniego Jamesa Dio z różnych okresów jego kariery. Na ostateczny efekt będziemy musieli jeszcze poczekać. Wcześniej polecamy zainteresować się polskim memoriałem, w ramach którego Scream Maker wykona cały album „Holy Diver”.

A Ty co sądzisz o hologramie Ronniego Jamesa Dio?

Tagi: #Dio #Rock News #Ronnie James Dio