31.07.2017 10:22

Żona Chestera Benningtona i basista Linkin Park wspominają zmarłego wokalistę

Nie milkną echa tragicznej śmierci frontmana Linkin Park. Po raz pierwszy od tego wydarzenia głos zabrała jego żona, Talinda Bennington, a także basista zespołu, Phoenix.

Żona Chestera Benningtona i basista Linkin Park wspominają zmarłego wokalistę
foto: Romana Makówka/Antyradio.pl

Chester Bennington popełnił samobójstwo przez powieszenie 20 lipca 2017 w swoim domu w Los Angeles. Tragedia była takim szokiem dla jego najbliższych, że dopiero kilka dni później zdecydowali się ją skomentować. 24 lipca oficjalne oświadczenie opublikował Linkin Park, a 28 lipca otrzymaliśmy komentarz ze strony żony artysty.

Oświadczenie Talindy Bennington przedstawił „Rolling Stone”.

"

Tydzień temu straciłam moją bratnią duszę, a moje dzieci straciły swojego bohatera – swojego Tatusia. Mieliśmy bajkowe życie, które zamieniło się w chorą szekspirowską tragedię. Jak mam żyć dalej? Jak podnieść swoje rozbite życie?

Był jasną, kochającą duszą z anielskim głosem. A teraz jest wolny od bólu, śpiewa swoje piosenki w sercach nas wszystkich.

Niech Bóg nas błogosławi i pomoże zwrócić się do siebie nawzajem, kiedy cierpimy. Chester chciałby tego. Spoczywaj w pokoju, mój kochany. "

Talinda Ann Bentley była żoną muzyka przez 12 lat, para doczekała się trojga naturalnych dzieci i adoptowanego syna. Było to drugie małżeństwo Benningtona – przez 9 lat był żonaty z Samanthą Marie Olit. Pierwsza żona wokalisty także zabrała głos po jego śmierci:

"

Chester to jeden z moich najlepszych przyjaciół od 19. roku życia, mąż, ojciec mojego syna i partner biznesowy. Miałam wielki honor wypełniać naszą duchową umowę, budować wszystko, co zrobiliśmy razem. Dziękuję ci za najwspanialszy prezent na świecie, naszego pięknego syna Dravena. "

Choć zespół Linkin Park wydał swoje oficjalne oświadczenie na temat śmierci frontmana, to do napisania komentarza na ten temat poczuł się zobowiązany basista Dave „Phoenix” Farrell. Na Twitterze napisał:

"

Nie trzeba mówić, że miniony tydzień był ekstremalnie trudny. Fala miłości i życzliwości którą odebrałem od przyjaciół i fanów z całego świata była niesamowita. Chciałbym osobiście podziękować każdemu za wsparcie. Wielka część dziedzictwa Chestera to wspomnienia o nim, które nosimy w sercach. Był entuzjastycznym, skorym do zabawy ojcem. Uczciwym, pełnym pasji muzykiem i lojalnym przyjacielem. Byłem dotknięty, widząc wyrazy pamięci, jakie ludzie składają na całym świecie. Jeśli macie zdjęcia pamiątek lub wydarzeń, na których byliście ku pamięci Chestera, proszę, przysyłajcie swoje ulubione, z chęcią je repostuję. "

Chester Bennington zmarł 20 lipca 2017 w wieku 41 lat. Przyczyną śmierci artysty była prawdopodobnie depresja, która pchnęła go do targnięcia na własne życie. Samobójstwo muzyka było szokiem dla rockowego świata. W mediach społecznościowych Chestera wspominali m.in. muzycy Korna i Biffy Clyro. Fani na całym świecie wciąż składają hołdy wokaliście – miłośnicy Linkin Park z Wrocławia zgromadzili się 27 lipca 2017 pod stadionem miejskim. Przyszłość zespołu bez zmarłego lidera jest niepewna – ostatni koncert dał 6 lipca 2017 w Birmingham, a 15 czerwca 2017 po raz ostatni zagrał w Polsce, w Krakowie.

Maciej Koprowicz
Tagi: #Chester Bennington #Linkin Park #Rock News