19.11.2015 13:56

Slash: Jestem kapitanem tego statku

Legenda rocka i bóg gitary - te sformułowania to frazesy, którymi określa się wiele gwiazd, jednak w przypadku Slasha te określenia trafiają w samo sedno. Muzyk udzielił serwisowi Antyradio.pl wywiadu przed jego występem w Polsce.

Slash: Jestem kapitanem tego statku
foto: Rafał Żygiel

Grupa Slash feat. Myles Kennedy and The Conspirators zagra już 20 listopada 2015 roku w Łodzi. Ukryta za burzą włosów i pod cylindrem twarz formacji znalazła jednak czas, żeby odpowiedzieć na kilka pytań serwisu Antyradio.pl.

Czy w dalszym ciągu lubisz wykonywać na żywo utwory Guns N’ Roses, czy może robisz to ze względu na fanów, którzy oczekują usłyszeć na koncercie starszy materiał?

"

Zaczęliśmy grać utwory Guns N’ Roses kiedy ja, Myles Kennedy i The Conspirators byliśmy razem. Sam nie wykonywałem tych numerów od jakiś 12 albo 13 lat w tamtym okresie. To dla mnie zabawa, wybieram kawałki, które chcę zagrać i to w zasadzie tyle. Czerpiemy z tego radość. "

- - : - - / - - : - -

Uważasz siebie bardziej za solowego artystę czy jednak za członka zespołu?

"

Nawet jako pojedynczy muzyk pierwszą rzeczą jaką zrobiłem było założenie kapeli. Zawsze byłem w zespole i nawet, pomimo że jestem kapitanem tego statku, to daję innym przestrzeń do wypowiadania swoich sugestii i pomysłów, tak żeby każdy czuł się równy. "

Gdzie z reguły komponujesz – w domu, w sali prób, na trasie?

"

Dużo tworzę podczas tras, bo spędzam na nich mnóstwo czasu. To bardzo zwykły widok, żeby zobaczyć mnie z gitarą. Jednak nie mam żadnej presji żeby usiąść i zacząć komponować, po prostu cały czas gram. W ten sposób powstaje wiele nowych pomysłów. Komponuję również w domu, wszędzie gdzie mam ze sobą instrument i gdzie koncepcje utworów wpadają mi do głowy. Nie mam jednak żadnych ustalonych na to zasad. "

- - : - - / - - : - -

W tym roku obchodzisz swoje okrągłe, bo 50. urodziny. Czy to dla ciebie czas, żeby z dystansu spojrzeć na minione lata?

"

Patrzę wyłącznie dalej w przyszłość. "

Żałujesz czegoś ze swojej przeszłości?

"

Nie wierzę w coś takiego. Nie mam żadnych wyrzutów wobec siebie. "

Jesteś wielkim fanem kina grozy. Jakie są twoje ulubione filmy tego gatunku?

"

„Noc żywych trupów” to dla mnie rzecz ponadczasowa od czasów gdy byłem dzieckiem – dalej wywołuje u mnie uczucie gęsiej skórki. „Egzorcysta”, „Omen”, „Obcy”, „Dziecko Rosemary”, „Coś” w wersji Johna Carpentera. Jest tego aż tyle, że nie mogę sobie przypomnieć. „Narzeczona Frankensteina”, oryginalny „Dracula” z Belą Lugosim, mógłbym tak wymieniać w nieskończoność. "

- - : - - / - - : - -

Wspomniałeś o „Dziecku Rosemary” Romana Polańskiego – polskiego reżysera. Co sądzisz o tym dziele i o osobie twórcy?

"

Ten obraz ma niesamowicie wiele szczegółów, które budują w nim atmosferę grozy. To samo chcieliśmy osiągnąć w „Nothing Left to Fear”, którego byłem producentem. Jednak jest to bardzo trudne, żeby wykonać to w należyty sposób. Roman Polański to po prostu niesamowity reżyser. "

Twoim ostatnim filmowym projektem jest „The Hell Within”, do którego scenariusz pisze Jeff Buhler. Pracuje on też nad skryptami do odświeżonych wersji „Drabiny Jakubowej” i „Smętarza dla zwierzaków”. Uważasz, że potrzebują one remake'ów?

"

Czytałem jego scenariusz do „Smętarza dla zwierzaków” i moim zdaniem jest on świetny. Wiele filmów nie potrzebuje remake'ów, ale czasami zdarza się, że potrafią one być lepsze nawet od oryginałów. Nie wiem jakie będą te obrazy, ale scenariusz jest naprawdę dobry. "

- - : - - / - - : - -

Brakuje Wam z naszej strony jakichkolwiek pytań o możliwość powrotu Guns N' Roses? Otóż jako serwis Antyradio.pl chcieliśmy o to zapytać Slasha, jednak artysta odmówił nam komentarza na temat tego jak układają się jego relacje z Axlem Rosem oraz czy chciałby ponownie stanąć obok niego i reszty dawnych kolegów na jednej scenie. Wcześniej w przytaczanych wypowiedziach mówił, że pogodził się z Axlem, a także, że powrót Guns N' Roses byłby niezłą zabawą.

Wybieracie się na koncert Slasha w Łodzi?

Robert Skowroński
Tagi: #Slash #Wywiady