Pierwsza relacja i kilka fotek znad wioski położonej nad fiordem w północno-zachodniej Norwegii.
Dzięki uprzejmości Norwegów Sveina i Mary z punktu medycznego przesyłamy krótką relację z naszej wyprawy. Pozwolili nam się ogarnąć i oddali kawałek wi-fi.
Dzisiaj (poniedziałek) dotarliśmy do zacnej wioski położonej nad fiordem w północno-zachodniej Norwegii. Po noclegu w namiotach w arktycznych warunkach (ok-30 st. C) szukaliśmy nasłonecznionego miejsca żeby spokojnie zjeść śniadanie i ogarnąć bałagan w samochodzie - zmarznięci pakowaliśmy go dosyć niedbale.
Spanie w namiotach w tych warunkach okazało się dość zabawne - mieliśmy kupę śmiechu z wciskaniem się w śpiwory.
Póki co plan wyprawy sprawdza się - w niedzielę koło południa przejechaliśmy w Szwecji koło podbiegunowe, termometrwskazywał dobrze poniżej minus 30 st. co o dało się odczuć... już po chwili zamarzaliśmy na parkingu.
Dzisiaj nocleg w towarzystwie fiordów.
Jutro jedziemy na Nordkapp.
Pózniej przejedziemy północną Finlandię czyli tam gdzie najzimniej i najmniej przyjaźnie w tych warunkach.
Land Rover Defender spisuje się bardzo dobrze, trochę zabawnie wygląda jak wysiadamy i wypakowujemy się - przypomina to desant jakiś.
No to jedziemy dalej, pozdrowienia!
Pozdrawiam
Wojtek Ziemak