Zbliża się Nowy Rok a potem kolejne, piąte już Zacieralia. Tradycyjnie odbędą się w warszawskiej Progresji na Bemowie, jednak po raz pierwszy będą dwudniowe (6 i 7 stycznia).
Zacieralia to Festiwal Twórczości Żenującej (Festival of Embarrassing Creation).
Sama nazwa jest raczej przewrotna, podkreśla ryzyko związane z penetracją nieznanych terenów sztuki, wcale jednak nie zobowiązuje uczestników do uporczywych zachowań poniżej oczekiwań publiczności (patrz – El Dupa), czy wbrew mozolnie nabytemu warsztatowi muzycznemu (patrz- SPEC), nie chodzi też o nachalne schlebianie złym gustom (patrz- TPN25). Nie kryjmy się za murem bezpiecznych, wypróbowanych i pozornie błyskotliwych patentów, aby nieść li tylko leniwe i gnuśne zadowolenie uszom przeciętnej gospodyni domowej (patrz – Grupa Skiflowa Zacier). Prawdziwy artysta w swej twórczości winien stanąć przed ludźmi nagi i zażenowany, w przeciwnym razie będzie tylko hochsztaplerem. Trzeba umieć zaryzykować aby móc zmienić świat, trzeba płynąć pod prąd, bo jak wiadomo z prądem płyną tylko śmieci i czasami Aragorn (patrz – Władca Pierścieni). Obnażamy się! (właściwie – „obnawamy się!”) – krzyczał Didi, legendarny konferansjer poprzednich Zacieraliów. Nic dodać, nic ująć. W tym okrzyku, dosłownie i w przenośni zawiera się ideologia Tego Festiwalu.
W tym roku zaprosiłem na Zacieralia 14 zespołów muzycznych i dwa filmowe. Krótkie przerwy między występami formacji muzycznych wypełnią filmiki Git Produkcji (twórców m.in. Kapitana Bomby) oraz zespołu filmowego Gruszka Szczepana. Będą liczne niespodziewanki. El Dupa wystąpi w swym pierwotnym, trybalnym składzie i wypróbuje wytrzymałość słuchaczy bez Mistrza Kazika, dobrego ducha Zacieraliów, co nie przeszkodzi temuż samemu Kazikowi wystąpić w grupach Zuch Kazik i Płonąca Pyta Nerona. Z Wybrzeża przyjedzie legenda undergroundu Dr Hackenbush (Matki, nie pozwólcie swym dzieciom jego słuchać!) Z Kolbuszowej przybędzie sympatyczny i pełen wdzięku Le Moor, ze Szczytna ambitna, poszukująca grupa DNA, z Sosnowca przaśne i rubaszne hanysy Krupnioki, z Malborka szanowny Janusz Zdunek i jego Marienburg, którzy tym razem zaproponują ilustrację muzyczną do filmu niemego „Symfonia zmysłów”. Bracia Figo Fagot z cygańskim fasonem sponiewierają słuchaczy discopolowym tąpnięciem, bezlitośni członkowie (nomen omen) TPN 25 rozniosą scenę do wtóru konwulsji wiernej publiczności. Drwal Anonim zaprezentuje heroiczny metal z elementami kurpiowskiej muzyki ludowej, piaseczyński Kabanos wyzwoli falę uderzeniową, która wszystkim pourywa łby, zaś SPEC przysypie zebranych atomowym pyłem wyczesanych rymów. Nie pozwól sobą manipulować i wmówić sobie, że Zacieralia nie są dla ciebie lub cię przerastają! Daj sobie szansę – może jeszcze nie jest za późno?
Na Zacieraliach trzeba zatem być. „Bez przyjścia na nie, nie da się być na nich, bo któż być może, gdy nie będzie?” (Sofokles). Bądźmy więc. Zanurzmy się w bezkolizyjnej autostradzie frazeologicznych gronostajów, nabierzmy w płuca spilśniony od zwiotczałej żętycy aerozol autonomicznej, choć nie zawsze wegetatywnej sztywności porannej. Nasmarujmy zwiotczałe skronie balsamem zacietrzewienia, śmiało i bezkompromisowo odsłońmy przekrwione gałki oczne, uczyńmy to doprawdy z przekąsem i filuternie, jednocześnie posmarkując z lekka, azaliż pierdnąwszy. Wystylizowane makabreski zamążpójścia będą dla nas wtedy i tylko wtedy wytchnieniem w paradzie zapierdlin dolnoprzepustnych i ani się obejrzymy a kotwica pożądania na stałe zakorzeni się w ogrodzie bezwstydnego cyckostanu.
A oto dodatkowe przyczyny, dla których powinieneś przyjść na Zacieralia:
1. Cesarstwo rzymskie upadło.
2. ZSRR się prawie rozpadło (istnieć będzie dotąd, aż przeminie siedem razy siedem pokoleń Rosjan - tak głęboko zakorzenione są kłamstwo i zamordyzm w tym narodzie).
3. Niemcy nadal nie zapłacili za ludobójstwo i zniszczenia wojenne, a bezwstydnie wyciągają łapy po nieswoje.
4. Jakiś człowiek dostał podwójne dożywocie za domniemaną próbę zgwałcenia prostytutki.
5. Sąd przyznał matce odszkodowanie za to, że odmówiono jej aborcji, a ta raduje się swym dziecięciem, niedoszłym trupem.
6. Inna kobieta poszukuje ojca swego dziecka oskarżając kolejnych mężczyzn, gdyż nie pamięta kto ją właściwie wyruchał, a kto nie.
7. Policjant legitymujący podejrzanego stanął przed sądem, bo tenże się nieoczekiwanie, choć zgodnie z własną wolą zastrzelił.
8. Więcej pieniędzy wydaje się na więźnia niż na sierotę w domu dziecka.
9. Mundurowi idą na emeryturę w sile wieku, a my takich koni utrzymujemy z naszej ciężkiej pracy.
10. Masowo mordowane są krowy, a garstka oszołomów agituje i zbiera forsę dla ratowania dwudziestoletniego, ślepego konia bez nogi.
11. Lepiej i bezpieczniej jest pobić w domu żonę niż psa.
12. Ojciec trafił na wakacjach do więzienia, bo szturchnął syna w miejscu publicznym.
13. Za posiadanie szczypty trawy można trafić za kratki. Jednocześnie wolno jest regularnie i na umór upijać się, bo wódka to nie narkotyk.
14. Każdy członek rodziny musi mieć swój własny samochód, na który go nie stać, więc bierze go na raty. Auto zwykle rdzewieje przed domem zagradzając chodnik pieszym, za to czasami właściciel może sobie w nim postać w korku gdzieś na mieście.
15. W kościele głoszone są nienawiść, rasizm i homofobia, zamiast miłości do bliźniego.
16. Politycy niezmiennie kłamią jak z nut, ale oni zawsze byli chujami.
17. Nie dalej jak wczoraj nasikałem sobie na nogawkę.
No i jak tu nie być na Zacieraliach, hę?!!! Pamiętaj! Wszyscy lubią Zacier i Zacieralia, tylko nie wszyscy o tym wiedzą!
Mnieroslaff van der Zacier