Tu jesteś: > Antyradio > Polecamy > Sport Felieton > Co można w Vancouver

Co można w Vancouver

Piątek 05 Lutego 2010

Drukuj

  • a
  • a
  • a

Globalne imprezy sportowe to także wielkie policyjno-wojskowe operacje logistyczne, do tego chyba wszyscy się już przyzwyczaili. Nie inaczej będzie w Vancouver. Koszty zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom zimowych igrzysk organizatorzy szacują na 900 milionów dolarów kanadyjskich. Przestrzeń nad stolica Kolumbii Brytyjskiej Vancouver i nad Whistler, gdzie o medale walczyć będą skoczkowie, biegacze i biathloniści jest już zamknięta, do akcji posłano tysiące patroli zmotoryzowanych, pieszych, na nartach, a nawet motorówkach. Głowy państw i oficjele, którzy przyjadą na otwarcie mogą się czuć bezpiecznie. Ma być prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew, zabraknie za to Barracka Obamy, co na pewno zabolało gospodarzy. Nie wiadomo czego bardziej chcą uniknąć politycy: protestów (zapowiadają je na razie alterglobaliści i... bezdomni) czy może złej pogody.

W Vancouver spodziewać się można więcej deszczu niż śniegu ale kibiców i zawodników bardziej niż dobre samopoczucie oficjeli martwi to czy uda się rozegrać wszystkie zawody. Kanadyjczycy zapowiadają, że zawsze mogą zwieźć śnieg z wysokich gór, a w ostateczności pomóc może mieszkający w Kraju Klonowego Liścia irlandzki doktor Raymond McConville, który jest takim miłośnikiem białego puchu, że sam w ogródku produkuje śnieg, czyli towar, którego na rodzinnej "Zielonej Wyspie" nie uświadczy. A zamiast wydawać 30 tysięcy dolarów, zbudował własne działko i zawsze jest gotów wspomóc organizatorów.

Kłopotów ze śniegiem w śnieżnej Kanadzie raczej nie zobaczą tłumy Polaków. Tygodniowy wyjazd z naszego kraju na igrzyska to koszt rzędu 15 tysięcy złotych, czyli obejrzenie całej imprezy należy szacować na jakieś trzydzieści tysięcy. Kto zna języki i ma kasę choćby na przelot może jednak spróbować zatrudnić się jako wolontariusz - na razie nie udało się bowiem zebrać 25 tysięcy chętnych, bardzo dużo miejsc jest jeszcze wolnych. Co prawda preferowani są obywatele Kanady, ale jak ktoś chce poczuć tę jedyną w swoim rodzaju atmosferę, zawsze może spróbować. Tylko trzeba pamiętać, że przyjezdnym grożą... sądy turystyczne. A więc, drodzy rodacy: nie kradnijcie, nie oszukujcie z kartami kredytowymi, nie palcie marychy, z prostytutek też lepiej nie korzystać, i najlepiej nie spożywać procentów, przynajmniej za kółkiem. U nas pewnie igrzyska byłyby weselsze. Eech, ten zgniły Zachód. Maciej Gaweł, Antyradio.

Multimedia

Komentarze

Zaloguj się lub Zarejestruj się aby zamieścić komentarz.

Jedziesz na wakacje? Zabierz ze sobą ANTYRADIO!

LUBIĘ LATEM Z APARATEM

Zobacz wszystkie

ARCH ENEMY

Data koncertu: 2010-10-26, wtorek

support: Totem

Thin Lizzy na jedynym koncercie w Polsce!

THIN LIZZY
+ The Supersuckers
07.02.2011 – Warszawa, Stodoła

Płock Cover Festiwal 2010!

PŁOCK COVER FESTIWAL – EDGUY , IN EXTREMO, SIRENIA oraz JELONEK
Początek - godzina 18:00

Zobacz wszystkie

Skorża w Legii

Może i Maciej Skorża jest najlepszym trenerem w Polsce, ale niekoniecznie musi to znaczyć, ze sprawdzi się w Legii. Na Łazienkowskiej potrzeba szkoleniowca innego typu.

Lepiej szukać we Francji

Mecz z Finalndią i całe obecne zgrupowanie pokoazało, ze mimo wszystko Franciszek Smuda będzie miał kłopot z selekcją Polacy Niemieccy w większości odmawiają, lepiej szukać wśród Francuzów.

Politechnika zostaje w pluslidze

Świetna wiadomość dla wszystkich, którym na sercu leży dobro polskiej siatkówki. Stolica wciąż będzie miała zespół w ekstraklasie.

Zobacz wszystkie

„TERMINATOR: KRONIKI SARY CONNOR”

Wybuchowy serial osadzony w świecie znanym z kultowej serii „Terminator”.

Telewizyjna superprodukcja nominowana do 4 nagród Emmy.
Jeden z najwyżej ocenionych seriali sezonu 2007-2008.
Serial, który był pokazywany aż w 34 krajach!

Koszmar z ulicy Wiązów 2010

Grupa nastolatków jest prześladowana przez Freddy’ego Kruegera

Gdy zasną - nie ma dla nich ratunku…

Agora - Alejandro Amenabar

Aleksandria, początek V wieku naszej ery. Rozwija się chrześcijaństwo.

Zobacz wszystkie