Tu jesteś: > Antyradio > Polecamy > Sport Felieton > Kropka nad i

Kropka nad i

Wtorek 16 Marca 2010

Drukuj

  • a
  • a
  • a

„Mam trzy kulki!" - tymi słowami Justyna Kowalczyk podsumowała niezwykle udany sezon. Zresztą, sformułowanie: "niezwykle udany" nie oddaje w pełni tego co osiągnęła polska biegaczka. Złoto, srebro i brąz na igrzyskach, zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata przy jednoczesnym triumfie w specjalnościach - dystansach i sprintach, co zdarza się niezmiernie rzadko, do tego zwycięstwo w wielce prestiżowym Tour de Ski - tego może nikt nie powtórzyć przez długie, długie lata. Faktycznie Kowalczyk jest sportowcem spełniony, wybitnym, a jednocześnie pozostaje człowiekiem, z zaletami, skazami i wadami.

Mam w pamięci obraz Adama Małysza z początkowego okresu "małyszomanii". Toż to był chodzący wzór cnót. Miły, grzeczny, uśmiechnięty, ułożony, na nikogo złego słowa, nawet wobec dziennikarzy cierpliwy. Domator, dobry mąż, wzorowy ojciec, słowem: ideał taki, ze nikt nawet nie zwracała uwagi na to, że z innej parafii. Małysz przez lata był postacią niemal bajkową, Justyna to człowiek, a raczej jak sama o sobie lubi mówić, baba z krwi i kości, do celu dążąca po trupach (a właściwie po własnym trupie, bo to ona sama zadaje sobie treningowe obciążenia o intensywności średniowiecznych tortur. Potrafi warknąć na ulubionego przecież trenera, potrafi zakpić z dziennikarzy, potrafi wreszcie wywołać skandal, no może awanturę, na najważniejszej imprezie.

Mi osobiście nie podobały się ataki na Marit Bjoergen, a już na pewno nie na igrzyskach, i nie w momencie gdy Kowalczyk oglądała plecy Norweżki. Gdyby Justyna powiedziała o wątpliwej jej zdaniem astmie po zawodach, albo chociaż w chwili gdy to ona miała na szyi złoty medal, sprawa wyglądałaby inaczej. A tak pozostał niesmak. Fakt, że i Bjoergen potrafiła się odciąć. Po przyłapaniu Kornelii Marek na dopingu z niekłamaną satysfakcją stwierdziła, że to dziwne, że taki przypadek zdarzył się akurat w polskiej ekipie. Może nie wiedziała, ze Kowalczyk trenuje poza kadrą, ale i tak sugestia była głupia. Druga sprawa, to pewność siebie Kowalczyk, która medale przyjmuje nie jako wielkie osiągnięcie, a coś na co zapracowała i należała się jej jak psu kość. Pewność siebie to pozytywna cecha sportowca, ale nie w nadmiarze. Życzę Kowalczyk, żeby zdobyła co najmniej tyle medali co Małysz, ale chciałbym też, żeby pamiętała o casusie Szymona Kołeckiego. Niezadowolony ze srebra igrzysk w Sydney, na następny krążek czekał osiem lat. Maciej Gaweł, Antyradio.

Multimedia

Komentarze

Zaloguj się lub Zarejestruj się aby zamieścić komentarz.

Jedziesz na wakacje? Zabierz ze sobą ANTYRADIO!

LUBIĘ LATEM Z APARATEM

Zobacz wszystkie

IRON BUTTERFLY po raz pierwszy na koncertach w Polsce!

Przedostatni weekend października br. będzie wspaniałym czasem dla polskich fanów rocka progresywnego - po raz pierwszy nasz kraj odwiedzi istniejąca już 44 lata amerykańska grupa IRON BUTTERFLY

Andaluzja, Piekary Śląskie,22 października
Warszawa, Progresja, 24 października

SEPULTURA

W sierpniu na 2 koncerty przyjedzie do Polski legendarna brazylijska formacja – SEPULTURA.

17.08.2010 – Wrocław „Alibi”
18.08.2010 – Warszawa „Proxima”

FEAR FACTORY

Prekursorzy cyber metalu na dwóch koncertach w Polsce!

09.08.10 – Warszawa, Progresja
10.08.10 – Kraków, Loch Ness

Zobacz wszystkie

Skorża w Legii

Może i Maciej Skorża jest najlepszym trenerem w Polsce, ale niekoniecznie musi to znaczyć, ze sprawdzi się w Legii. Na Łazienkowskiej potrzeba szkoleniowca innego typu.

Lepiej szukać we Francji

Mecz z Finalndią i całe obecne zgrupowanie pokoazało, ze mimo wszystko Franciszek Smuda będzie miał kłopot z selekcją Polacy Niemieccy w większości odmawiają, lepiej szukać wśród Francuzów.

Politechnika zostaje w pluslidze

Świetna wiadomość dla wszystkich, którym na sercu leży dobro polskiej siatkówki. Stolica wciąż będzie miała zespół w ekstraklasie.

Zobacz wszystkie

Agora - Alejandro Amenabar

Aleksandria, początek V wieku naszej ery. Rozwija się chrześcijaństwo.

Wrota do piekieł

Twórca kultowych filmów grozy oraz „Spidermana” Sam Raimi, powraca do horroru pełnym akcji i efektów specjalnych filmem o młodej kobiecie, która została opętana przez diabła.

Case 39

NIEKTÓRE SPRAWY LEPIEJ ZOSTAWIĆ W SPOKOJU

Zobacz wszystkie