Od poczatku lipca w całej Polsce życie w wodzie straciły aż 52 osoby
Śmiertelnie niebezpieczna woda. Tylko w ten weekend w rzekach, stawach, jeziorach i innych kąpieliskach przeważnie niestrzeżonych zginęły aż 52 osoby. W Bytomiu Szombierkach utonął 13 letni chłopak. Jego brata uratował wędkarz. W Pławniowicach utopił się 21 latek. Gdy płetwonurkowie wyławiali jego zwłoki, z gliwickich Czechowic helikopter zabierał do szpitala nastolatka, który skoczył na głowę do wody. Policjanci i WOPRowcy apelują o rozsądek nad wodą, ale niestety te apele niewiele dają. W miniony weekend utonęło więcej osób niż zazwyczaj ginie w sobotę i niedzielę na drogach. Od początku lipca w całej Polsce życie straciło w wodzie prawie 190 osób. Wiele z nich piło wcześniej alkohol.