Tyle w zeszłym roku wydali na te używki młodzi mieszkańcy Śląska.
Dopalacze nadal groźne. W zeszłym roku młodzi mieszkańcy Śląska wydali na te groźne dla zdrowia używki 20 milionów złotych. To o pięćdzisiąt razy więcej niż na piwo czy wino. Problem nadal istnieje, mimo że według prawa dopalaczy nie można kupić. "Mamy jednak nadzieję, że tak jak udało się opanować problem narkomanii czy alkoholizmu młodych ludzi, tak i z problemem dopalaczy sobie poradzimy". Pediatra ze szpitala powiatowego z Czeladzi Wojciech Rychel dodaje, że sporą rolę w walce z dopalaczami muszą odegrać opiekunowie młodych ludzi. Pierwsze objawy łatwo rozpoznać. "Objawów jest całe mnóstwo. Na pewno warto zwrócić uwagę na nagły brak pieniędzy. Zmienia się towarzystwo, jakieś dziwne nocne rozmowy, zmiana zachowania". Dopalacze zostały zdelegalizowane w listopadzie zeszłego roku.