sprawca zażądał papierosów i wody
Siedzi sprawca napadu na sklep spożywczy w Będzinie….37-mio latek zażądał najpierw paczki papierosów…Gdy ekspedientka uznała to za żart wyciągnął przedmiot przypominający broń i poszerzył żądanie o butelke wody mineralnej…Przerażony kobieta zaczęła wtedy krzyczeć i to spłoszyło napastnika…Zawiadomiona o zdarzeniu policja nie miała większych problemów z ustaleniem miejsca jego pobytu…Gdy go zatrzymano miał ponad pół promila alkoholu w wydychanym powietrzu…Pistolet którym postraszył ekspedientkę okazał się zabawką… i ta zabawa może go teraz kosztowac nawet 12-scie lat wiezienia…