Ze strefy zagrożenia bezpiecznie wycofano 27 pracowników. Nikomu nic się nie stało.
Pożar w kopalni "Mysłowice-Wesoła" w Mysłowicach. Pół kilometra pod ziemiaą doszło do samozapłonu węgla w ścianie. Ewakuowano 27-miu górników. Nikomu nic się nie stało. Pożar odkryli dopiero inspektorzy urzedu górniczego ,którzy akurat kontrolowali kopalnie. Urządzenia pomiarowe wykazały podwyższone stężenia gazów. Wycofano załogę i rozpoczęto akcję ratowniczą" - mówi rzeczniczka WUG, Jolanta Talarczyk.Pożary endogeniczne to naturalne zjawisko w kopalniach węgla kamiennego. Rocznie notuje się ich co najmniej kilka. Pożar niewykryty na czas może być bardzo groźny dla górników, bo w krótkim czasie atmosfera, w której przebywają, może stać się niezdatna do oddychania. Stąd czujniki, które powinny natychmiast wskazać przekroczone stężenia gazów.