Urzędnicy z Bytomia chca znaleźć nowe miejsce do życia dla mieszkańców Karbia.
Bytom szuka w innych śląskich miastach - miejsc, dla osób wykwaterowanych z uszkodzonych prezez szkody górnicze kamienic. Do dziś ze swoich domów wyprowadziło się około 200-tu mieszkańców dzielnicy Karb. Do przeprowadzki przygotowuje się jeszcze 400 innych. Miasto na bieżąco zapewnia miejsca w hotelach. Nie ma jednak aż tak rozległej bazy hotelowej, dlatego prowadzi rozmowy z Chorzowem i Rudą Śląską w sprawie ulokowania tam mieszkańców. Hotele opłacane są z pieniędzy pochodzących z rezerwy budżetowej miasta. Fakturami będzie obciążona Kompania Węglowa. W wyniku wydobycia węgla teren dzielnicy Karb obniżył się o 3 metry. Wszystkie zabudowania, w tym stuletnie budynki i bloki mieszkalne z lat 70., zostały poważnie uszkodzone - ściany popękały i poprzemieszczały się o kilka centymetrów.