Celnicy przechwycili ją podczas rentgenowskiej kontroli
Mięso w walizce na lotnisku w Katowicach-Pyrzowicach…Celnicy przecierali oczy ze zdumienia gdy na urządzeniu rentgenowskim pojawiło się coś bardzo dziwnego….Za chwile było jasne,że to blisko 16-scie kilogramów drobiowego mięsa…Celnicy nie precyzuja czy były to kurczaki,kaczki czy indyki…lub porcje filetów,udek, żoładków i wątróbek. Niecodzienny bagaż należał do obywatela Stanów Zjednoczonych,który przyleciał do Katowic z Frankfurtu…Niestety rosołu ani kurczak z rożna nie będzie bo towar został zarekwirowany i będzie poddany utylizacji….Przewożący mięso pewnie też zostanie poddany szczegółowej kontroli