Spadł pierwszy śnieg i na właścicieli nieruchomości posypały się kary za nie odśnieżone chodniki. W Krakowie oblężenie przeżywają też oddziały ratunkowe, gdzie trafiają osoby, które na własnej skórze poczuły, jak może zakończyć się takie zimowe zaniedbanie. W najlepszym wypadku potłuczenia, w najgorszym – złamania. Szpital uniwersytecki w Krakowie każdego dnia przyjmuje około 30 osób, które ucierpiały na oblodzonych chodnikach. Ważne, żeby pacjent miał aktualne ubezpieczenie – w przeciwnym razie zostanie obciążony kosztami leczenia, a te mogą sięgnąć kilku tysięcy.