O problemie piszecie na naszą skrzynkę: news.krakow@antyradio.pl. To fragment maila: "Po prostu nie da się jeździć, bo ZIKIT kolejny raz o nas zapomniał, a śnieg zrzucany jest na ścieżki. Chodzi nie tylko o wygodę, ale przede wszystkim o bezpieczeństwo, bo teraz jazda po ścieżkach rowerowych to jak po torze przeszkód".
O komentarz poprosiłam w Zarządzie Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Jacek Bartlewicz z ZIKITu – tłumaczy, że powodem nie jest złośliwość urzędników, a pustki w miejskiej kasie, tym bardziej, że radni okroili budżet instytucji o blisko 13 milionów złotych – i w tym wypadku odśnieżanie i remonty dróg to priorytety. Być może problem rozwiąże się sam, bo rośnie słupek rtęci, a śnieg z ulic Krakowa – znika.