Zatrzymano właściciela szkoły nauki jazdy
3-miesięczny areszt dla właściciela jednej z krakowskich szkół nauki jazdy. Wystawiał zaświadczenia o ukończeniu kursu w zamian za łapówkę. Zatrzymany został tez współpracujący z nim lekarz i znajomy, który reklamował placówkę. Według policyjnych ustaleń szef szkoły za rzekomą pomoc w uzyskaniu prawa jazdy pobierał od tysiąca do 2 tysięcy zł. Do tej pory udowodniono co najmniej kilkadziesiąt przypadków wręczenia łapówki. Lekarz natomiast wystawiał zaświadczenia o braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdem bez badania pacjenta. Znajomy właściciela szkoły nie tylko reklamował placówkę, ale również wspominał o możliwościach pomocy w ukończeniu szkolenia i zdaniu egzaminu. "Chętnych do skorzystania z takich ułatwień nie brakowało, do szkolenia zgłaszali się nie tylko mieszkańcy Krakowa i Małopolski, ale też innych województw. Właścicielowi szkoły nauki jazdy grozi do ośmiu lat więzienia. Zarzuty usłyszą prawdopodobnie także kursanci, którzy kupowali lewe prawka.