Młody krakowianin zginął bo po rozstaniu z dziewczyną sięgnął po kilkanaście pigułek dopalaczy.
To 21o letni mieszkaniec krakowa, który po zażyciu sporej dawki dopalaczy trafił do nowotarskiego szpitala. Niestety mimo starań lekarzy mężczyzna zmarł. Do tragedii doszło na chodniku przy ulicy Nadwodniej w Nowym Targu. Odurzonego 21o latka odnalazła przypadkowo przechodząca tamtędy kobieta, która zawiadomiła policję i pogotowie. Według wstępnych ustaleń policji krakowianin sięgnął po dopalacze bo chciał w ten sposób popełnić samobójstwo po rozstaniu ze swoją dziewczyną. Mężczyzna połknął 21 sztuk tak zwanej amfibii. Środek wywołał niezwykle wysoką gorączkę… gdy lekarze przystąpili do badania okazało się, że w termometrze zabrakło skali. Po trzech godzinach intensywnej reanimacji 21o latek zmarł. A policjanci raz jeszcze w walce z dopalaczami rozkładają ręce… używki są bowiem w pełni legalne.. przynajmniej w świetle prawa.