Start przy Ł3, finał przed Stadionem Narodowym.
Wisła wymiękła, Legia poszła w okrojonym składzie. Sobotnie protesty nie wyszły tak, jak miały. Zamiast zapowiadanych 15 tysięcy, na Łazienkowskiej pojawiło się jakieś dwa tysiące osób. A pod Stadion Narodowy poszło... no, może z pięćset.