Prokuratura śledztwo umarza. Nikt nie wie gdzie jest Stefan Z.
Szyfranta nie ma. Śledztwa w sprawie jego zaginięcie też nie będzie. Jedyne co można zrobić, to postawić mu zarzut... dezercji. Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie, będzie ścigać Stefana Z. za dezercję. Jednocześnie umorzy śledztwo w jego sprawie z powodu niemożności przesłuchania.
Za miesiąc minier rok, jak ślad po szyfrancie zaginął. Wyszedł w święta, z domu na warszawskim Gocławiu i do tej pory nie wrócił. Jego zaginiecie zgłosiła żona. 52 letni szyfrant Stefan Z. miał dostęp do tajnych informacji i szyfrów NATO. Po jego zaginięciu, plotkuje się że nie tyle zdezerterował, co zdradził na rzecz obcego wywiadu i profilaktycznie zniknął. Poza tym w grę wchodzi jeszcze samobójstwo, zabójstwo lub śmierć przypadkowa.