23.09.2014 12:54

Katarzyna Kawka

Szef Newsroomu

Katarzyna Kawka

Też tak masz? 1-sza, 2-ga, w pół do 3-ciej, a potem… jeszcze przed trzecią. I na finał.. 3.54. Szlag mnie trafia! Do bani z takim spaniem. Muszę wstać, ale za cholerę nie mogę. Kradnę te 5, 10 minut i wcale nie śpię. Tylko sprawdzam, kiedy się wreszcie spóźnię? I się nie spóźniam. Tylko do perfekcji opanowuję poranny minimalizm. Nie muszę już rano jeść, pić, robić „oka” i prasować ciuchów. Za chwilę będę łysa. Byleby tylko nie suszyć włosów.

Teraz wstaję. Patrz, cholera! Moja lewa stopa, zawsze pierwsza zmierza do gleby. No i kto ją o to prosił?! Na szczęście nie ma daleko. Za lewą nogą zbieram zad, potem komplet kończyn. A gdzie w mordę jeża… została głowa? Nieważne. Przed serwisem, na pewno się znajdzie. Sama.

Oczywiście biegnę na autobus! Nienawidzę biegać! Bo to modne, zdrowe, endorfiny wydziela i daje spać. Ja i bez biegania, mam zapieprz. Na okrągło! Do tego zawodowe ADHD, a to jest modne. Zdrowie: jak koń, bo każdy, kogo znam, szczególnie facet, zdechłby na moim miejscu po tygodniu, a w euforię to wprawia mnie dobry tekst, słowo, aluzja, czarnych humor, człowiek i trzecie dno, a nie pot spod pachy. Dobry sen?? Hmmm… A w czym problem? Nie rozumiem.

Mam też wady. Dla ułatwienia jedną i taką samą jak zaleta: niczego się nie boję. Czego i Tobie życzę!

Tagi: #Katarzyna Kawka #Ludzie