15.12.2017 16:38

Blue Origin pokazał wideo z wycieczki w kosmos

Historyczny pasażerem został Mannequin Skywalker, który jednak całą pasjonującą wyprawę najwyraźniej przespał - ani na chwilę nie opuścił fotela, do którego był solidnie przypięty.

Blue Origin pokazał wideo z wycieczki w kosmos
foto: kadr z wideo

12 grudnia 2017 był bardzo ważnym dniem dla Blue Origin, pozostającego nieco w cieniu konkurenta dla SpaceX. O ile należące do Elona Muska przedsiębiorstwo odnosi jeden medialny sukces za drugim, seryjnie sprowadzając z orbity rakiety Falcon 9 i roztaczając wizje podboju Marsa (na którego przeprowadzka już niedługo ma kosztować tyle, co kupienie mieszkania w Warszawie), o tyle o pierwszym było głośno jak do tej pory tylko raz.

Było to jednak bolesny prztyczek w noc dla SpaceX – to właśnie Blue Origin, kierowany przez Jeffa Bezosa (właściciela Amazon) zapisał się w annałach historii jako pierwszy producent, któremu udało się wylądować pierwszym członem rakiety.

Niedługo później ten sam wyczyn powtórzył SpaceX – i według ekspertów, waga tego wydarzenia była zupełnie inna. Blue Origin sprowadził bowiem z powrotem rakietę z lotu suborbitalnego, podczas gdy manewr przeprowadzany przez Falcona 9 – lądowanie po powrocie z przestrzeni kosmicznej – jest znacznie trudniejszy do przeprowadzenia.

Najnowsze dokonanie Blue Origin zostało w całości uwiecznione na wideo – od chwili startu do lądowania, które można przy odrobinie dobrej woli uznać za miękkie. Był to pierwszy lot kapsuły Crew Capsule 2.0, w której na krótką podróż w nieważkość wyruszać będą kosmiczni turyści.

Całość trwa około 11 minut i tyle właśnie będzie trwać przygoda bogatych podróżników. Kapsuła wynoszona jest na wysokość około 100 km nad powierzchnię Ziemi – to umowna granica kosmosu. Pasażerowie mogą tam przez kilka chwil zaznać warunków braku ciążenia – po czym muszą szybko wracać na swoje fotele, gdyż zaczyna się procedura wejścia w atmosferę.

Mannequin, czyli kukła, znajdował się na pokładzie kapsuły w celach badawczych - chciano zbadać, jak sprawować się będą systemy statku i na jakie przeciążenia będzie narażony pasażer. Na pokładzie misji M7 znalazło się także 12 innych ładunków - zarówno komercyjnych, jak i badawczych oraz edukacyjnych.

Ciekawe, a właściwie przerażające, są dźwięki nagrane przed kamerę – wygląda na to, że wybierając się nawet tylko na granicę przestrzeni kosmicznej trzeba będzie brać ze sobą nerwy z co najmniej lotniczego aluminium.

Chcielibyście polecieć w kosmos?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele