17.05.2016 15:59

DARPA tworzy podwodną nawigację

Nawigację na lądach, morzach i oceanach mamy opanowaną dzięki GPS. Teraz przyszedł czas na system, który będzie w stanie kierować pojazdami poruszającymi się pod powierzchnią wody.

DARPA tworzy podwodną nawigację
foto: materiały prasowe

Global Positioning System działa dzięki różnicy w czasie odbierania sygnałów radiowych pochodzących od poszczególnych satelit. Nowe rozwiązanie ma używać tego samego sposobu na określenie położenia pojazdu pod wodą.

Tym razem jednak, zamiast fal elektromagnetycznych (których rozchodzenie się jest blokowane przez wodę – stąd brak możliwości korzystania z GPS), użyte zostaną fale akustyczne.

Rozwiązanie zostało nazwane POSYDON (Positioning System for Deep Ocean Navigation) – jego pomysłodawcom jest agencja DARPA, odpowiedzialna za opracowywanie nowych technologii na potrzeby amerykańskiej armii (GPS też powstał jako system dla wojska).

System podwodnej nawigacji ma składać się z niewielkiej liczby urządzeń generujących stale dźwięki. Triangulacja sygnałów dokonana na pokładzie łodzi podwodnej bądź przez bezzałogowego drona pozwoli określić położenie z precyzją porównywalną do systemu rozmieszczonego w kosmosie.

Pierwsze testy POSYDON-a zapowiedziane są na rok 2018 – początkowo system ma być dostępny tylko dla wojskowych, z czasem jednak, wzorem GPS, podwodna nawigacja ma być otworzona także dla zastosowań cywilnych.

POSYDON szczególne znaczenie może mieć dla podwodnych autonomicznych pojazdów, które będą mogły pozostawać w zanurzeniu przez długi czas bez konieczności rezygnowania z dokładnej wiedzy o położeniu – teraz takie pojazdy muszą od czasu do czasu wynurzyć się, żeby „zobaczyć” satelity GPS.

Możliwości tego rodzaju bezzałogowców są naprawdę spore – wystarczy zobaczyć w działaniu eksperymentalnego drona Loon, który może pływać w zanurzeniu oraz latać.

System będzie działał w oceanicznych głębinach – nie ma co oczekiwać, że zostanie rozszerzony na mniejsze zbiorniki wodne. To zła wiadomość szczególne dla osób, które w nawigacji pokładają więcej zaufania niż powinny – historia zna wiele przypadków kierowców (i kierowczyń), którzy wykonując polecenia podsuwane przez nawigację wjeżdżali samochodem do rzek i jezior. Nawet po uruchomieniu POSYDON-a będą musiały wydostać się z wody na własną rękę.

Ciekawe, czy wzorem nawigacyjnych butów podwodny system będzie współpracował w przyszłości z płetwami.

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele