09.02.2017 09:36

Do państwowej bazy danych trafią informacje z kim mieszkamy

System Rejestrów Państwowych (SRP), którym posługują się urzędnicy, ma zostać wzbogacony o nowe informacje. Państwo chce przechowywać w nim takie dane jak numer telefonu, e-mail i adres zamieszkania. A także to, z kim aktualnie mieszkamy i jak jesteśmy z nimi powiązani.

Do państwowej bazy danych trafią informacje z kim mieszkamy
foto: mswia.gov.pl

SRP to baza danych, dzięki której możliwe jest załatwianie spraw urzędowych bez potrzeby udawania się do placówki w miejscu zameldowania. Efektem jego utworzenia jest możliwość składania w dowolnie wybranej gminie wniosku o dowód osobisty czy odbierania aktu urodzenia, ślubu czy zgonu.

Ministerstwo Cyfryzacji nie jest jednak zadowolone z zakresu danych, jaki znajdują się w bazie i chce ją znacząco rozszerzyć. Do SRP mają trafić cztery nowe kategorie informacji - dwie z nich mają dotyczyć spraw paszportowych oraz spisu wyborców. Kontrowersje budzą dwie pozostałe – dokładny spis osób mieszkających z daną osobą w gospodarstwie domowym oraz lista bezpośrednich kontaktów do obywatela – numer telefonu i e-mail.

Rozszerzone dane mają dać możliwość świadczenia większej liczby usług urzędniczych w dowolnie wybranej przez obywatela placówce – wystarczy podanie tam numeru PESEL i nazwiska. Ministerstwo chce mieć także możliwość weryfikowania uprawnień do pobierania świadczeń socjalnych – stąd pomysł na inwentaryzację współmieszkańców.

Dzięki bazie kontaktom możliwy będzie szybszy i tańszy sposób powiadamiania obywateli – resort powołuje się na przykład urzędniczki, która numer telefonu do osoby z błędnie wypełnionym wnioskiem „Rodzina 500 plus” znalazła na LinkedIn.

Najwięcej niepokoju wzbudza chęć stworzenia bazy danych o liczbie gospodarstw domowych, zawierającej informacje na temat mieszkających ze sobą osób. Obrońcy prywatności alarmują, że dzięki takim informacjom można będzie w prosty sposób odnaleźć osoby znajdujące się w związkach homoseksualnych czy też żyjące bez ślubu.

Ministerstwo Cyfryzacji uspokaja – dokładne dane dotyczące poszczególnych rodzin mają usprawnić przyznawanie (i odbieranie) świadczeń społecznych. Urzędnicy chcą wiedzieć, jakie powiązania rodzinne występują między poszczególnymi mieszkańcami lokalu. W ramach parentyzacji mają być między innymi powiązane numery PESEL rodziców i dzieci.

Nowe informacje mają znaleźć się w Systemie Rejestrów Państwowych do 2020 roku – Ministerstwo Cyfryzacji czeka na informacje od Komisji Europejskiej, czy przyzna na ten cel dotację.

Nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób pozyskiwane będą informacje do nowych kategorii informacji w SRP. Wśród proponowanych rozwiązań znajdują się między innymi pobranie numerów telefonicznych z baz danych operatorów (co przy okazji pokazałoby, na jakie nazwiska zarejestrowane są „dożywotnio anonimowe” karty SIM omijające ustawę antyterrorystyczną – nam udało się kupić taką w 90 sekund) czy wyciąganie informacji podczas wizyt obywateli w urzędach.

Dane mają być także pobierane z baz stworzonych przez instytucje państwowe – urzędy stanu cywilnego, sądy rodzinne, ZUS i gminy.

Czy państwo potrzebuje informacji o tym, z kim mieszkamy i co nas z nimi łączy?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele