08.11.2017 14:48

Kamerka GoPro przetrwała zalanie lawą

Sportowa kamera GoPro to synonim niezniszczalności. Niestraszna jej nawet erupcja wulkanu!

Kamerka GoPro przetrwała zalanie lawą

Produkty marki GoPro to w świecie kamer odpowiedniki starych telefonów Nokia. Są wstrząsoodporne i z powodzeniem służą amatorom sportów ekstremalnych. Słyną także z wytrzymałości na wszelkie żywioły – z racji wodoodporności doskonale spisują się pod wodą, więc bardzo cenią je nurkowie.

Ale jak kamery Go-Pro radzą sobie z wysokimi temperaturami? I czy przeżyłyby spotkanie z rozgrzaną do 1400 stopni Celsjusza, roztopioną skałą?

Sprawdził to Erik Storm, przewodnik turystyczny w firmie Kilauea EcoGuides działającej na Hawajach. Postanowił uwiecznić na filmie potok lawy, wypływający z miejscowego wulkanu. Umieścił GoPro w małej skalnej szczelinie, by sprawdzić, czy będzie działać w tak gorących „okolicznościach przyrody”. Zgodnie z oczekiwaniami lawa zalała kamerę, ale po jej zaschnięciu okazało się, że urządzenie nadal było sprawne, a dane na jej karcie pamięci SD nienaruszone.

Erik wspomina:

"

Lawa całkowicie pochłonęła moją GoPro, która się zapaliła. Użyłem geologicznego młota do skał, by wydobyć ją z lawy i sądziłem, że będzie całkowicie zniszczona. Tymczasem kamera działała nadal, choć już nie tak dobrze, jak wcześniej. To niesamowite, że przetrwała! "

Obejrzyjcie niezwykłe obrazy płynącej lawy, zarejestrowane przez niezniszczalną kamerkę:

Współczesna technologia zaskakuje nas na każdym kroku. Z jednej strony czasem wystarczy, że jeden jedyny raz telefon spadnie nam na podłogę, by na jego szybce powstała z miejsca okropna „pajęczyna”. Z drugiej, kamery mogą bez szwanku wyjść z potopu lawy, a smartfon może wypaść z samolotu i nagrać własne lądowanie. 

Maciej Koprowicz
Tagi: #Duperele #Technologia