20.09.2016 10:25

Kibole będą śledzeni GPS-em

Obowiązek meldowania się na komendzie policji podczas meczu ma zostać zastąpiony skanowaniem linii papilarnych i sprawdzaniem lokalizacji GPS. Kibolom z zakazami stadionowymi będzie ciężej prześlizgnąć się na mecz w Holandii.

Kibole będą śledzeni GPS-em
foto: Jacek Becela, CC BY-SA 2.0

To nie pierwszy pomysł na zastosowanie nowych technologii do pilnowania kibiców piłki nożnej – europejskie podejście, opracowane z myślą o monitorowaniu stadionowych chuliganów, jest jednak zdecydowanie mniej inwazyjne niż pomysł rodem z Argentyny, zakładający wszczepianie kibicom implantów.

Miały one służyć do usprawnienia wpuszczaniu osób na stadion – zamiast legitymować się biletem, fan miałby przykładać do czytnika rękę z chipem i w ten sposób potwierdzać swoją tożsamość i prawo do wejścia na mecz.

Holenderski związek piłkarski, sięgając po czytnik linii papilarnych połączony z odbiornikiem GPS, miał na myśli uniemożliwienie dostania się na stadion osób niepożądanych. Pomysł jest prosty – w dniu meczu osoba objęta zakazem ma obowiązek trzykrotnego „zameldowania się” za pomocą urządzenia – przed, w trakcie i po meczu.

Żeby to zrobić, będzie musiała przyłożyć palec do czytnika linii papilarnych – po rozpoznaniu tożsamości urządzenie wyśle współrzędne, w których się znajduje, do centrum monitoringu.

Jak podkreślają twórcy systemu odpowiadając na zarzuty dotyczące potencjalnego pogwałcenia prywatności, dane biometryczne (w tym przypadku wizerunek linii papilarnych) nie są wysyłane w żaden sposób poza urządzenie, a służby nie widzą dokładnego położenia sprawdzanej osoby – otrzymują tylko informacje, czy znajduje się na zewnątrz strefy zakazanej (czyli stadionu i jego bezpośredniego otoczenia).

Holendrzy przeprowadzili już testy na ochotnikach, obiecując im w zamian skrócenie bana na mecze o kilka miesięcy – rezultaty zostały określone jako „zachęcające” i skuteczniejsze, niż wymaganie meldowania się na posterunku policji.

Nie wiadomo jeszcze, czy system zostanie wdrożony w pełni, część klubów – z Ajaksem Amsterdam na czele – jest tą technologią jak najbardziej zainteresowane.

Czy taki system miałby szanse w Polsce?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele