18.07.2017 16:54

Koza narozrabiała, jakby wyrwała się z Goat Simulatora

Zgliszcza i ruiny - tak pracownicy widzieli stan pozostawionej samej sobie na weekend fabryki poliuretanu wchodząc do środka po kawałkach potłuczonego szkła. Analiza nagrań z monitoringu wykazała, że sprawcą rozpierduchy była koza zachowująca się jak bohaterka Goat Simulatora.

Koza narozrabiała, jakby wyrwała się z Goat Simulatora
foto: materiały prasowe

Powiedzieć, że zmierzających w poniedziałek do pracy ludzi przywitały w fabryce otwarte drzwi byłoby dużym niedopowiedzeniem - po prostu ich nie było.

Podczas ludzkiej nieobecności tajemniczy sprawca wybił szyby. Podejrzenia o napadzie rabunkowym zostało szybko rozwiane - nic nie zostało ukradzione z wyjątkiem może kilku co dorodniejszych kępek zieleni z trawnika.

W poszukiwaniu sprawcy zwrócono się do systemu monitoringu - ten zaś pokazał nagranie, w które na początku trudno uwierzyć.

Niszczycielem mienia okazała się bowiem koza, która w obecności stadka widzów staranowała jedną szybę, a potem już samodzielnie wróciła dokończyć brudną robotę.

Oto dowód na wideo:

Oczywiście nie można zakładać, że to Symulator kozy stał się inspiracją dla tego bezsensownego, pełnego agresji ataku na wyjątkowo spokojnie zamknięte drzwi.

Wszelkie podobieństwa w zachowaniu są najpewniej czysto przypadkowe - inaczej trzeba by był przyznać, że brutalne gry komputerowe mają jednak przełożenie na rzeczywiste zachowania.

Chociaż może coś w tym jednak jest, biorąc pod uwagę gameplay Symulatora Kolumny BOR-u 2017.

Czy to Goat Simulator był inspiracją dla kozy?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele