01.09.2017 15:50

Naukowcy udowodnili, że walka z piractwem się nie opłaca

W Polsce przeprowadzono ciekawy eksperyment – przez rok przyglądano się dokładnie wynikom sprzedaży 240 książek. Połowy z nich zażarcie broniono przed piratami, resztę oddano im bez walki.

Naukowcy udowodnili, że walka z piractwem się nie opłaca
foto: Jiri Navratil, CC BY-SA 4.0

Książki dobrano w taki sposób, żeby były zróżnicowane pod względem gatunków literackich. Następnie połączono w pary pozycje, których sprzedaż prognozowana była na zbliżonym poziomie.

Dla każdego z takich duetów przeprowadzono losowanie – jeden z tytułów przekazywany był pod ochronę agencji zajmującej się usuwaniem pirackich kopii z internetu, w sprawie nielegalnych kopii drugiej nie podejmowano przez rok żadnych działań.

Do eksperymentu, prowadzonego przez zespół dr hab. Michała Krawczyka z Wydziału Nauk Ekonomicznych UW, wykorzystano pozycje 10 polskich wydawnictw (do badania zaproszono 70, ale większość nie była zainteresowana). Przyglądano się wynikom sprzedażowym zarówno nowości, jak i tytułów obecnych już od jakieś czasu na rynku.

Po zakończeniu badania porównano wyniki rynkowe tytułów w poszczególnych parach. Rezultat okazał się być zaskakujący:

"

To, czy pirackie kopie książek były łatwo czy trudno dostępne, nie miało realnego przełożenia na sprzedaż książki. "

Według badaczy nie oznacza to, że nielegalne kopie książek nie zmniejszają zainteresowania zakupem książki – w pewnym stopniu się tak dzieje. Efekt ten jednak jest równoważony przez osoby, które po zapoznaniu z nielegalną wersją zdecydują się sięgnąć po papierowy egzemplarz.

Wnioskiem płynącym z przeprowadzonego badania ma być między innymi spostrzeżenie, że nie opłaca się wydawać pieniędzy na ściganie książkowych piratów – takie działania nie przełożą się w żaden sposób na zwiększenie sprzedaży. Krawczyk wspomina także, że wyniki eksperymentu mogą być ciekawe dla sądów, które prowadzą sprawy o odszkodowania za nielegalne udostępnienie chronionego prawem utworu w internecie.

Pamiętać należy, że wyniki dotyczą rynku książek, który w porównaniu do filmów czy gier jest dość specyficzny – wiele osób zdecydowanie woli czytać papierowe niż elektroniczne wydanie. W przypadku dóbr elektronicznych jakość konsumpcji niczym się nie różni.

A Wy kupujecie czy piracicie książki?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele