08.12.2016 13:37

PKP wlepia mandaty za bilety z internetu

Bilety kupione przez internet nie zawsze są honorowane przez PKP Intercity – nawet po prawidłowym zapłaceniu za przejazd można otrzymać mandat za jazdę na gapę.

PKP wlepia mandaty za bilety z internetu
foto: Michał MK, CC BY-SA 3.0

Strona internetowa przewoźnika kolejowego daje możliwość nabycia e-biletów w szybki i wygodny sposób – nie trzeba wybierać się na dworzec z godzinnym wyprzedzeniem, żeby zdążyć przebić się przez kolejki w tradycyjnych kasach.

W większości przypadków bilet kupiony przez internet wystarczy pokazać konduktorowi na ekranie smartfona albo tabletu. Pracownik PKP zeskanuje kod QR mobilnym terminalem i poprosi o wylegitymowanie się.

Część podróżujących koleją czeka jednak niemiła niespodzianka – jeśli nie będą w stanie pokazać wydruku zakupionego biletu, konduktor wystawi im wezwanie do zapłaty, jakie otrzymują gapowicze.

Problemów tego typu można się spodziewać, jeśli wybiera się w podróż za granicę lub też kupiło się bilet w wagonie sypialnym lub z miejscami leżącymi.

Przyczyny kłopotów podał Urząd Transportu Kolejowego:

"

Problem polega na tym, że w komunikacji międzynarodowej jedynie drużyna konduktorska przewoźnika wystawiającego e-bilet może go zweryfikować w terminalu mobilnym. Dla kontrolerów po drugiej stronie granicy dowodem potwierdzającym ważność biletu jest jedynie znakownik odciśnięty na wydruku. "

Podobnie wygląda kwestia e-biletów w kuszetkach – składy z takimi wagonami mają zazwyczaj długie, nierzadko międzynarodowe trasy, nie zawsze więc znajdzie się konduktor z terminalem mogącym odczytać bilet z ekranu smartfona.

Po interwencji UTK informacja o konieczności wydrukowania e-biletu w wyszczególnionych przypadkach zaczęła być sygnalizowana dobrze widocznym komunikatem na stronie PKP Intercity.

foto: materiały prasowe

Urząd informuje także, że w przypadku ukarania mandatem pomimo posiadania ważnego e-biletu można od tej decyzji odwoływać – choć nie obędzie się bez strat finansowych:

"

Jeżeli w ciągu 7 dni „gapowicz” wpłaci opłatę manipulacyjną (obecnie wynosi ona 20 zł), a w odwołaniu od wezwania przedstawi imienny bilet na dany przejazd, kara zostanie umorzona. Innym rozwiązaniem jest zakupienie nowego biletu u obsługi pociągu. W takim przypadku warto dopilnować, by konduktor wydał poświadczenie o niewykorzystaniu biletu internetowego. Dzięki temu, po potrąceniu odstępnego (15% ceny), odzyskamy należność. "

Mieliście kiedyś problem z e-biletami?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele