20.09.2016 12:05

Polacy stworzyli aplikację do narzekania

Program Haterick pozwala wydobyć z siebie wewnętrzną polskość i ponarzekać na co tylko się da za zasłoną anonimowości. Aplikacji przyda się jednak jeszcze nieco pracy.

Polacy stworzyli aplikację do narzekania
foto: materiały prasowe

Autorzy aplikacji z góry zastrzegają, że hejtowanie jest dla zabawy i nie powinno służyć do szerzenia nienawiści na jakimkolwiek tle, co może nie spodobać się części potencjalnych użytkowników. Osoby, które przeholują muszą się liczyć z banem – i na to jak najbardziej można narzekać korzystając z aplikacji.

Haterick pozwala co prawda wylać swoje żale, ale niestety autorzy postanowili, że pisząc co nam na sercu i wątrobie leży trzeba zmieścić się w limicie zaledwie 280 znaków – tyle to wystarczy co najwyżej do rozpoczęcia wstępu do hejtu, a nie przekazania całego płomiennego wystąpienia.

Autorzy podkreślają, że hejty nie są tylko i wyłącznie wylaniem frustracji – część z nich może być wręcz humorystyczna i poprawiać nastrój czytających. Problem jednak w tym, że gdy stworzy się taki bijący rekordy popularności hejt, nikt nie dowie się o jego autorstwie i nie zostaniemy docenieni – wszystkie wpisy są anonimowe, a sława i chwała przejdzie na samą aplikację.

Program ma także dawać możliwość zamanifestowania swojego prawdziwego ja przez hejtowanie wszystkiego, co działa nam na nerwy bez konieczności martwienia się o konsekwencje w prawdziwym życiu czy zrażenie do siebie znajomych, postrzegających nas jako miłą i wyrozumiałą osobę. Jest to jednak niebezpieczna możliwość, gdyż odsłonięcie wrażliwości polskiej zrzędliwej duszy może jednak przenieść się na rzucane nieopatrznie narzekania poza bezpieczeństwem anonimowej aplikacji.

Trochę nie na miejscu jest możliwość lubienia hejtów innych. Co prawda autorzy zakamuflowali tę jakże odległą od narzekania czynność pod nazwą „Hate it”, ale chyba nie ma kogoś, kto dałby się na to nabrać. Dla prawdziwego hejtera może to być rażąca niekonsekwencja.

Istnieje co prawa możliwość odpowiedzenia własną wiadomością na bezsensowny wpis zamieszczony przez jakiegoś frustrata, ale nawet stworzenie mu pod wpisem hejtu średniowiecza nie gwarantuje, że zostanie do docenione i dostanie lajki.

Aplikacja Haterick (nie można było wymyślić polskiej nazwy?) dostępna jest na smartfony z Androidem zupełnie za darmo i każdy może ją zainstalować, przez co należy liczyć się nie tylko z bezsensowymi hejtami na rzeczy, które nam się podobają, ale także narażenie się na wpisy godzące w naszą godność osobistą oraz poczucie smaku. Na domiar złego część użytkowników nie będzie pewnie używać wulgaryzmów.

To już lepiej sprawdzać za pomocą Poli, czy to co kupujemy jest wyprodukowane w Polsce.

Taki fajny artykuł, a Wy pewnie nie klikniecie nawet „Lubię to!” i nie udostępnicie wieści znajomym >:(

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele