24.05.2016 15:00

Policyjny algorytm przewiduje ofiary strzelanin

Program opracowany na potrzeby policji typuje, kto zostanie zastrzelony – jego przewidywania sprawdzają się w 70% przypadków.

Policyjny algorytm przewiduje ofiary strzelanin
foto: flickr.com / Madmanmikey, CC BY 2.0

Specjalnie napisany algorytm wskazuje, kto może popełnić przestępstwo z bronią w ręku i kto jest najbardziej narażony na zostanie jego ofiarą.

Wyznaczając osoby, którymi policja powinna się mocniej zainteresować, program bada ich przeszłość kryminalną, informacje o ewentualnej przynależności do gangów oraz „inne zmienne”. Twórca systemu zapewnia, że algorytm został tak skonstruowany, żeby nie brać pod uwagę przynależności etnicznej, rasy, płci czy lokalizacji zamieszkania.

Program wdrożono w Chicago. W mieście liczącym sobie 2,7 mln mieszkańców w 2015 roku zastrzelonych zostało 3000 osób. Nie mogąc wyprowadzić na ulice większej liczby funkcjonariuszy policja postanowiła podejść do problemu w inny sposób, monitorując potencjalnie niebezpieczne osoby.

Na liście podejrzanych osób znalazło się 1400 nazwisk. Do połowy maja 2016 roku w Chicago zginęło od broni palnej 240 osób. 70% ofiar znajdowało się na liście przygotowanej przez program, tak samo jak 80% zabójców.

Policja nie ogranicza się tylko do sprawdzania, czy sprawcy (i ofiary) przestępstw znajdują się na liście podejrzanych – nie oznacza to jednak, że aresztuje po kolei wytypowane osoby. Jak chwali się miasto, do wyselekcjonowanych osób wysyłani są przedstawiciele administracji, którzy oferują pomoc w porzuceniu drogi pełnej przemocy i występków.

Znalezieni się na liście nie oznacza automatycznego przypięcia łatki przestępcy, jak zapewnia szef policji w Chicago.

"

Model tylko podsuwa sugestie. Nie jest zaprojektowany, żeby zastąpić ludzkie dochodzenie. Jego zadaniem jest tylko i wyłącznie przygotowywanie informacji. "

System, mimo że skuteczny, budzi kontrowersje wśród mieszkańców oraz obrońców praw obywatelskich, którzy zarzucają zbyt daleko idące pogwałcenie prywatności oraz brak możliwości odwołania się od decyzji programu.

"

Istnieje baza danych obywateli, którą zbudowano kierując się niewiadomymi kryteriami i nie ma żadnego sposobu, aby osoba znajdująca się na tej liście mogła podważyć decyzję o jej tam zamieszczeniu. Wskazywanie kogokolwiek na podstawie tajnych policyjnych informacji jest niebezpieczne. "

Po pomoc oprogramowania analizującego informacje o obywatelach sięgały w USA także inne miasta. W Lancaster podczas testów systemu przewidującego obszary, w których może zostać popełnione przestępstwo, odnotowano spadek wykroczeń niemal o połowę oraz znacznie zwiększono liczbę zatrzymań na gorącym uczynku.

Używanie programów komputerowych do przewidywania ludzkich zachowań to pomysł wdrażany nie tylko na terenie USA. Chiny, podobnie jak Stany Zjednoczone, deklarują wykorzystywanie pozyskanych w taki sposób danych do wykrywania potencjalnych przestępców oraz terrorystów – z tym, że jako przestępstwa traktowane mają być na przykład próby organizowania demonstracji antyrządowych.

W Polsce po oprogramowanie tego typu zdecydowało się sięgnąć Ministerstwo Finansów – dzięki analizowaniu przepływów finansowych między firmami fiskus ma nadzieję ściągnąć dodatkowe 40 mld zł z tytułu podatku VAT.

Co myślicie o systemach analizujących i przewidujących ludzkie zachowania?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele