15.12.2016 16:27

Ruszył europejski system nawigacji Galileo

Jest lepszy od GPS i GLONASS - dzięki niemu możliwe będzie ustalanie dokładnej pozycji co do centymetrów, a sygnał będzie docierał także do miejsc, w których GPS się poddaje – na przykład wewnątrz budynków.

Ruszył europejski system nawigacji Galileo
foto: ESA

Dokładność 10 cm ma być dostępna w zastosowaniach komercyjnych. Zwykli użytkownicy, którzy będą korzystać z systemu nieodpłatnie, mogą liczyć na pozycjonowanie z marginesem błędu wynoszącym jeden metr.

Możliwości europejskiej nawigacji zachwalał podczas inauguracji Marosz Szefczowicz, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej:

"

Dzięki Galileo dokładność geolokalizacji zwiększy się dziesięciokrotnie, co umożliwi rozwój nowej generacji technologii opartych na pozycjonowaniu, takich jak samochody bez kierowcy, urządzenia połączone bądź inteligentne usługi miejskie. "

System stworzony przez Unię Europejską jest rozwiązaniem cywilnym. Amerykański GPS – Global Positioning System – należy do wojska, podobnie jak rosyjski GLONASS. Nie jest tajemnicą, że w razie konfliktu dostęp do militarnych systemów zostanie odcięty – Galileo daje więc Europie samodzielność i niezależność.

Elżbieta Bieńkowska, komisarz UE ds. przemysłu, uważa powstanie europejskiego systemu nawigacyjny za duży sukces państw członkowskich:

"

To wielkie osiągnięcie Europy, żaden kraj nie mógłby tego zrobić w pojedynkę. "

Według początkowych planów system Galileo miał być uruchomiony jeszcze w 2008 roku – projekt okazał się być jednak bardziej skomplikowany i droższy, niż zakładano. Obecnie na orbicie znajduje się 18 z planowanych 30 satelitów (6 z nich będzie pełniło rolę zapasową) – pozwala to już na wyznaczenie lokalizacji, o ile oczywiście dysponuje się odpowiednim sprzętem.

Smartfonów obsługujących oficjalnie Galileo można spodziewać się w 2017 roku, choć część znajdujących się już na rynku urządzeń jest z europejską nawigacją zgodna (obsługują ja układy Snapdragon oznaczone numerami 820, 652, 650, 625, 617 oraz 435 – powinna wystarczyć aktualizacja systemu).

Sygnał Galileo jest silniejszy, niż ten wysyłany przez satelity GPS – dzięki temu z europejskiej nawigacji będzie można korzystać w trudno dostępnych miejscach (na przykład w górach), wewnątrz budynków, a nawet w tunelach. System nie będzie na początku działał na całym świecie, w Europie można jednak już liczyć na ciągłość sygnału.

Koszt powstania systemu szacowany był na 1,8 mld euro – jak do tej pory na jego przygotowanie wydano 10 mld euro. Pełna sprawność operacyjna Galileo zapowiadana jest na 2020 rok.

Będziecie patriotycznie używać Galileo zamiast GPS i GLONASS?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele