22.05.2017 13:53

Sąd skazał na grzywnę za emoji

Żarty się skończyły - emoji nie tylko doczekały się własnego filmu, lecz także nabrały mocy prawnej. Posłużyły sędziemu do skazania na grzywnę w wysokości niemal 10 000 zł.

Sąd skazał na grzywnę za emoji
foto: kadr z wideo

Film o emoji przyciągnął całkiem spore sławy - pojawi się w nim między innymi Patrick Stewart, dla którego, po latach spędzonych na deskach szekspirowskich teatrów, określenie swojej postaci bez odnoszenia się do obraźliwych słów o ekskrementach może się okazać niemożliwe.

Czy tego chcemy, czy nie, emoji stały się częścią kultury masowej, a ich stosowanie może mieć poważne konsekwencje.

Przekonała się o tym para w Izraelu, która w korespondencję o mieszkanie do wynajęcia wplatała całkiem ich sporą liczbę. Zadając pytanie o nieruchomość oraz negocjując szczegóły najmu z właścicielem używali między innymi uśmieszków, szampana i znaku zwycięstwa.

Do zawarcia umowy jednak nie doszło, gdyż niedoszli najemcy rozmyślili się. Właściciel, który po rozpoczęciu rozmów usunął publiczne ogłoszenie, poczuł się oszukany i skierował sprawę do sądu.

Ten przyjrzał się korespondencji i uznał, że od miłośników emoji należy się odszkodowanie:

"

Wiadomość wysłana przez oskarżonego zawierała dużo symboli, takich jak uśmiech, butelkę szampana czy tańczącą parę. Te grafiki niosły sobą optymistyczne przesłanie. Co prawda treść wiadomości nie jest wiążącym kontraktem pomiędzy stronami, jednak jej forma i treść przekonały poszkodowanego o chęci wynajęcia mieszkania. Symbole te, przekazujące przekonanie że wszystko jest w porządku, były mylące, jako że stały w opozycji do wątpliwości właściciela co do prawdziwości chęci dokonania najmu. "

Wyrok o takiej treści dziś może wydawać się kuriozum, jednak w przyszłości takie orzeczenia mogą być na porządku dziennym. Emotki - a potem emoji - powstały jak sposób na dodanie do wiadomości tekstowej ładunku emocjonalnego, dzięki czemu przekaz jest bardziej klarowny.

Uśmieszki i cała reszta kolorowych grafik ma za zadanie oddawać ton głosu oraz mowę ciała, które przecież niosą sobą ważne dodatkowe informacje na temat przekazu.

O tym, że w dzisiejszym cyfrowym świecie nie zajdzie się zbyt daleko bez emoji doskonale wie Google - internetowy gigant udostępnił nawet w swoim komunikatorze możliwość automatycznego stworzenia unikalnych grafik na podstawie zdjęcia użytkownika.

Jak skomentujecie wyrok sądu?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele