21.08.2017 15:40

Smartfon nagrał wypadnięcie z samolotu

Żeby w to uwierzyć, trzeba to zobaczyć – smartfon, który wypadł z lecącego samolotu, nie tylko przetrwał upadek, lecz także nagrał swój lot, lądowanie oraz odnalezienie.

Smartfon nagrał wypadnięcie z samolotu
foto: kadr z wideo

Jeśli od razu pomyśleliście, że musi chodzić o Nokię, to niestety jesteście w błędzie. Marka powróciła co prawda na rynek ze smartfonami działającymi pod kontrolą Androida, nie wiadomo jednak jeszcze, czy nowe urządzenia będą tak samo odporne na uszkodzenia, jak legendarne poprzedniki. Możemy co najwyżej się tego domyślać oglądając filmy, na których widać łupanie nowymi Nokiami orzechów.

Telefon, o którym mowa, nie wypadł z rejsowego samolotu, osiągającego prędkości 900 km/h i pułap nawet 10 km – został upuszczony podczas spokojnego lotu na wysokości około 300 metrów z napędzanego śmigłem płatowca.

Sprzęt miał też trochę szczęścia, jako że wylądował w żywopłocie, który najwyraźniej zamortyzował jego upadek. Po kilkunastu minutach smartfon został odnaleziony przez właściciela ogródka, który pielęgnował właśnie zieleń.

Upadek z samolotu udało się przetrwać Samsungowi Galaxy S5. Oto, jak mu się to udało:

Znalazcy zwrócili telefon właścicielowi, który pochwalił się swoja przygodą siostrzeńcowi. Ten postanowił zamieścić nagranie w internecie. To powyższe zawiera tylko kluczowe fragmenty – można także obejrzeć liczącą sobie 12 minut całość. W tej wersji występują jednak nużące dłużyzny.

Badanie trwałości smartfonów poprzez ich upuszczanie jest powszechnie stosowane przez testujących – z tym, że zazwyczaj sprawdza się, jak urządzenia radzą sobie z upadkiem z wysokości kieszeni. Rzadko zdarza się, żeby takie próby były tak frustrujące jak ta – zazwyczaj zabójcze okazuje się być już pierwsze spotkanie z podłożem.

Nie oznacza to oczywiście, że nie ma na świecie wizjonerów myślących odważniej – dzięki nim można było między innymi zobaczyć zrzucenie konsolki Nintendo Switch z drona. Finał był równie zaskakujący, jak przygoda z telefonem Samsunga.

Wasze smartfony też są tak odporne?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele