30.11.2017 14:51

Sówka – polski Uber dla nocnych imprezowiczów

Uber rozpoczął rewolucję cenową w przewozach pasażerskich – Sówka chce pójść o krok dalej, oferując nocne przewozy w cenach niższych o niemal połowę.

Sówka – polski Uber dla nocnych imprezowiczów
foto: materiały prasowe

To oferta kierowana obecnie przede wszystkich do warszawskich imprezowiczów. Większość kierowców Sówki rozpoczyna kursy o 19, a kończy o 6 rano. Zamierza wykorzystać fakt, że Uber stosuje nocny przelicznik podnoszący ceny przejazdu i oferować je znacznie taniej.

W Sówce nie ma podziału na strefy, start-up odżegnuje się także od stosowania dynamicznych cen, wzrastających w razie występowania większego zainteresowania przejazdami. Cennik jest stały – 4 zł opłaty początkowe, 1,3 zł za każdy przejechany kilometr i 35 grodzy za minutę kursu. Płacić można i kartą, i gotówką.

Sówka działa na takie samej zasadzie, jak Uber – kierowcy nie są zatrudniani, korzystają tylko z aplikacji służącej do odbierania zleceń na przejazdy. Specjalizująca się w nocnych kursach firma pobiera 15% prowizji i w tym upatruje przewagi konkurencyjnej nad międzynarodowym rywalem, który pobiera od kierowców 25% opłaty za przejazd.

Wieści o Sówce rozchodzą się na imprezach – o usłudze można dowiedzieć się między innymi w klubach nad Wisłą. Od debiutu w maju 2017 aplikacja została pobrana 3 000 razy, mimo że na promocję nie wydano żadnych środków. W planach jest ekspansja z Warszawa na cały kraj.

Większość kierowców to studenci, którzy wożeniem imprezowiczów chcą zarobić na własne przyjemności. Dla nich jazdy nocą są wygodne – w dzień muszą na przykład uczestniczyć w zajęciach na uczelni.

Założyciele Sówki tłumaczą, że nie chcą być konkurencją dla taksówek – z ich usług mogą korzystać raczej osoby, które po udanej zabawie wracały zazwyczaj do domu nocnymi autobusami.

Nawet jeśli Sówka deklaruje, że nie chce wojny z taksówkarzami, ci patrzą na konkurenta w dokładnie taki sam sposób, jak na Ubera - przewodniczący Związku Zawodowego „Warszawski Taksówkarz” nie bez satysfakcji poinformował, że kierowcy Sówki byli już kilkakrotnie kontrolowani i za każdym razem sprawa kończyła się wszczęciem postępowania administracyjnego z karą dla kierowcy na kwotę 10 000 zł.

Aplikacja Sówka dostępna jest pod tym adresem.

Co wybierzecie?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Mobile