23.05.2016 16:57

Szef Apple pomylił oryginał z podróbką

Awanturą zakończyła się wizyta Tima Cooka w Indiach – szef Apple oskarżył swój sklep o sprzedawanie podróbek.

Szef Apple pomylił oryginał z podróbką
foto: kadr z wideo

Cook starał się zdobyć przychylność lokalnych oficjeli w sprawie planów dotyczących działań firmy z Cuppertino na tym obiecującym rynku. Wychodząc z założenia, że nowe modele iPhone’ów mogą być dla większości mieszkańców Indii zbyt drogie, korporacja wpadła na pomysł sprzedawania telefonów „z odzysku”.

Używane urządzenia trafiają do Apple w ramach rozliczenia za nowszy sprzęt – iPhone’y oferowane są w USA w ramach specyficznego abonamentu. Korporacja przyjmuje także modele od użytkowników zatroskanych o ich ekologiczną utylizację, zastrzegając przy tym, że część z nich może zostać sprzedana nowym właścicielom.

Indie stwierdziły jednak, że obowiązujące w kraju prawo nie zezwala na importowanie używanego sprzętu. Stawia to Apple w nieciekawej sytuacji – jego telefony sprzedawane są w cenie zbliżonej do 500 dolarów, podczas gdy konkurencyjne konstrukcje chińskich marek dostępne są za 150 dolarów.

Plan sprawienia dobrego wrażenia nie udał się w 100% - podczas wizytowania jednego ze sklepów Apple Tim Cook zbulwersował się widząc obudowę do iPhone’a, którą uznał za podróbkę. Zażądał natychmiastowego wyjaśnienia sprawy, a ton w jakim to zrobił miał według świadków zdarzenia wprawić w zakłopotanie nie tylko pracowników placówki, ale także towarzyszących Cookowi indyjskich dyplomatów.

Według nieoficjalnych przekazów – producent zaprzeczył, żeby takie zdarzenie miało miejsce – szef Apple zaliczył prawdziwy wybuch złości, którą rozładowywał na swoich podwładnych. Na Twitterze Cooka nie pojawiło się jednak zdjęcie z wizyty w sklepie - szef Apple pochwalił się za to obecnością w swojej placówce w Dubaju.

Atmosfera rozluźniła się nieco po udowodnieniu, że turkusowe etui jest jak najbardziej oryginalnym i zatwierdzonym przez Apple akcesorium. Jak tłumaczył się podobno Cook, zmylił go kolor obudowy oraz opakowanie różniące się od oferowanych w USA.

Sprawa została co prawda szybko wyjaśniona, ale odsłoniła przy okazji jakie zdanie o Hindusach ma Cook – a to raczej nie przysporzy mu popularności. W sieci jest dostępne nagranie pokazujące Cooka zwiedzającego sklep i wychodzącego z niego - opisywany incydent nie został jednak utrwalony.

Producent skarżył się, że musi borykać się w Indiach z plagą podrabianych iPhone’ów, które mają być bardzo zbliżone wyglądem do oryginałów. Sprawa fałszywych telefonów blaknie jednak w obliczu chińskiej przedsiębiorczości – w Państwie Środka można znaleźć całe salony sprzedaży, stylizowane na punkty Apple, sprzedające własne wersje smartfonów i tabletów projektowanych w Cuppertino.

Szef Apple powiedział podczas wizyty, że traktuje Indie jako „drugie Chiny”, nawiązując do perspektyw szybko rozwijającego się rynku. Liczące sobie ponad miliard mieszkańców Indie stają się łakomym kąskiem dla światowych koncernów, kraj stara się jednak chronić gospodarkę stawiając na sprzedaż elektroniki (i innych urządzeń), które zostały wyprodukowane w zakładach na swoim terenie.

A Wy odróżnilibyście oryginał od podróbki?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Apple #Duperele