31.08.2017 12:34

Twardy dysk kontra walec – uszanowano testament Terry’ego Pratchetta

Wypełniono ostatnią wolę Terry’ego Pratchetta – twardy dysk, na którym znajdowały się jego niedokończone powieści, został uroczyście zniszczony przez parowy walec.

Twardy dysk kontra walec – uszanowano testament Terry’ego Pratchetta
foto: Myrmi, CC BY-SA 2.0

Ceniony pisarz – autor darzonej bardzo ciepłymi uczuciami serii opowieści o magicznym Świecie Dysku – zmarł w wieku 66 lat w 2015 roku.

Jedną z dyspozycji pozostawionych w testamencie było polecenie uszkodzenia twardego dysku, na którym zapisywał owoce swojej pracy. Pratchett nie chciał, żeby rozpoczęte przez niego projekty ujrzały światło dzienne po dokończeniu ich przez innego autora.

Według informacji podanych przez wieloletniego asystenta pisarza, Roba Wilkinsa, na dysku znajdowało się 10 niedokończonych powieści w różnej fazie prac. Na Twitterze zamieszczono zdjęcie pokazujące dopełnienie ostatniej woli przez walec parowy noszący nazwę Lord Jericho, znajdujący się w zbiorach Salisbury Museum.

Tak wyglądał dysk twardy Pratchetta na chwilę przed wykonaniem na nim wyroku:

Jak zauważył Rob Wilkins, razem z powieściami została zniszczona także historia przeglądania:

Wydarzenie zostało także skomentowane przez muzeum, które odnotowało kompletną klęskę nowych technologii w stosunku do rozwiązań rodem z czasów rewolucji przemysłowej.

Specjaliści od odzyskiwania danych nie mają złudzeń – talerze dysku twardego zostały zniszczone tak bardzo, że odzyskanie z nich jakichkolwiek danych wydaje się być niemożliwe.

Fani pisarza z jednej strony ucieszyli się z wypełnienia ostatniej woli Pratchetta, z drugiej zaś jednak pozostawiło to ich z dość mieszanymi uczuciami...

Szczątki dysku twardego Terry’ego Pratchetta będą pokazywane na wystawie poświęconej pisarzowi.

Czy niedokończone powieści Pratchetta zostały stracone na zawsze?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele