16.03.2017 12:34

Twoje piwo potrafi wywołać zdjęcie

Bez piwa nie byłoby ludzkiej cywilizacji – ten pożywny napój stanowił podstawę diety przez długie tysiąclecia. Dziś, gdy złocisty trunek konsumuje się w celach wybitnie rekreacyjnych, piwo wciąż może zaskoczyć obszarami, w których może znaleźć zastosowanie. Na przykład w fotografii dla hipsterów.

foto: Jes, CC BY-SA 2.0

Tylko wyjątkowi miłośnicy sztuki robienia zdjęć korzystają dziś z analogowych aparatów fotograficznych. Ceną za ujęcia mające „duszę” jest niewygoda – po skończonej sesji film musi został wywołany, a następnie trzeba zrobić odbitki.

Piwo, którego do tej pory używało się do umilenia sobie tego długotrwałego procesu może brać z nim bardziej czynny udział, co zostało udowodnione na filmie. Wystarczy kupić ciemny trunek, by – korzystając tylko z dwóch innych składników, dostępnych w kuchni i łazience – zabawić się w MacGyvera i samodzielnie przygotować wywoływacz.

Przepis przewiduje konieczność zakupu dwóch półlitrowych piw (mowa jest o Guinessie, ale zapewne nadadzą się także inne ciemne piwa, wybrane według preferencji smakowych), witaminy C oraz sody do prania.

Do zawartości jednej półlitrowej puszki lub butelki dodajemy 12 gramów witaminy C oraz 50 gramów sody, porządnie mieszamy i na wszelki wypadek pozostawiamy na kilkanaście minut, żeby składniki dobrze się wymieszały. Czekając można sprawdzić, jak smakuje drugi egzemplarz – po to właśnie został zakupiony.

Piwny wywoływacz stosuje się dokładnie tak samo, jak jego profesjonalny odpowiednik – dalsze etapy przygotowywania kliszy wymagają już sięgnięcia po sprawdzone, kupione w sklepie chemikalia, z utrwalaczem na czele.

Przygotowany własnym sumptem wywoływacz można stosować ze zdjęciami czarno-białymi. Piwna obróbka nadaje im specyficzny wygląd – ten efekt może być wysoce ceniony przez miłośników analogowej fotografii.

Nie należy się raczej spodziewać, żeby takie właśnie zastosowanie piwa mieli na myśli twórcy eksperymentu mającego sprawdzić, czy ten złocisty trunek da się uwarzyć na Księżycu – oficjalna wersja mówi, że chodzi o zweryfikowanie żywotności drożdży.

Zainteresowaliście się piwną fotografią?

Tagi: #Duperele